Eko - Kosmetyki

Krem przeciwzmarszczkowy ze znieczulnikiem w roli głównej – botoks roślinny.

Znieczulnik, znieczulecznik, jeżówka elektryczna, acmella oleracea, niepozorna roślina o niezwykłych właściwościach. O jej istnieniu i wspaniałych właściwościach dowiedziałam się od mojego kolegi Jurka z Ogrodów Karkonoszy, ogrodnika i pasjonata, specjalizującego się w uprawie przeróżnych ziół, między innymi uprawia acmellę w swoich tunelach foliowych.

Ziele znieczulnika

Znieczulecznik (acmella) w warunkach naturalnych rośnie w Ameryce Południowej, w Afryce i w Azji Południowej. Jak sama nazwa wskazuje, roślina ta wykazuje działanie znieczulające miejscowo. Roślina ta została odkryta i opisana przez antropolog dr Fracoise Barbira Freedmana dopiero w roku 1971 w Peru, gdzie Indianie wykorzystywali ją domiejscowo znieczulająco, m.in. podając dzieciom, którym wyżynały się zęby, stąd często określa się ją rośliną na ból zębów. Wyciąg ze znieczulecznika wykorzystywany jest przy produkcji żeli przeciwbólowych o szerokim zastosowaniu. Ja też wykorzystuję właściwości przeciwbólowe tej rośliny i dodaję macerat olejowy i nalewkę przygotowaną na kwiatach znieczulecznika do maści przeciwbólowych, łącząc je z maceratem i nalewką przygotowaną na korzeniu żywokostu. Dobre właściwości wykazują również wyciągi wodne (napary) i hydrolaty. Acmella posiada działanie antyseptyczne i antybakteryjne, hamuje rozwój drożdżaków, powodujących grzybicę. Zawiera  spilantol, taniny, flawonoidyryboflawiny, niacynę, witaminę K, C.

Ja skupię się na wykorzystaniu niezwykłych właściwości tej rośliny w mojej hobbystycznej domowej produkcji kosmetycznej. Przygotowałam krem przeciwzmarszczkowy ze znieczulecznikiem w roli głównej, a dokładniej maceratu olejowego i nalewki na kwiatach. Wyciągi z acmelli mają działanie antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe, ujędrniające, stymulujące komórki skóry do produkcji kolagenu i elastyny, zmniejszające napięcie mięśniowe, redukujące zmarszczki mimiczne twarzy, przez co nazywany jest botoksem roślinnym, botoksem naturalnym, botoksem ziołowym. Działanie wyciągów ze znieczulecznika porównywane jest z działaniem toksyny botulinowej – botoksu.

Dla zainteresowanych podaję przepis na mój krem przeciwzmarszczkowy, około 300 ml.;

składniki podstawowe ( na gorąco)

  • hydrolat, najlepiej ze znieczulecznika, ale może być inny – 200 ml,
  • macerat olejowy na kwiatach znieczulecznika – 40 g,
  • masło shea – 10 g,
  • olej kokosowy – 10 g,
  • olivem 1000 – 20 g,
  • alkohol cetylowy – 5 g,

dodatki (na zimno)

  • Olej zimnotłoczony (tutaj olej makadamia) – 10 ml,
  • nalewka na kwiatach znieczulecznika – 2 łyżki,
  • konserwant DHA BA – ok. 1 %,
  • konserwant naturalny z galasów szypszyńca różanego,
  • wit. A, E, B5,
  • olejki eteryczne.

W poniższym filmie pokazuję, jak przygotować taki krem.

Continue Reading

Bez kategorii

Hydrolat aloesowy.

Hydrolat uzyskuje się w drodze destylacji kwiatów, ziół, liści, kłączy, korzeni, kory. Destylacja może być parowa, wodno-parowa i wodna. Drugim produktem, bardziej cennym, uzyskanym w drodze destylacji jest olejek eteryczny, tyle tylko, że w warunkach domowej destylacji, nie zawsze udaje się wyodrębnić olejek eteryczny z hydrolatu, a jeżeli nawet uda się wyodrębnić, to są to z reguły bardzo małe ilości. Pisząc o domowej destylacji, mam na myśli destylację na małych destylatorach. Ja mam dwa destylatory (alembiki). Jeden szklany o pojemności 2 litrów dolnej kolby (woda) i 2 litrów górnej kolby (biomasa), w zestawie jest też separator (rozdzielacz olejku od hydrolatu). Drugi destylator jest miedziany i ma pojemność 10 litrów, ale nie posiada separatora. To tak w skrócie, skąd bierze się hydrolat.

Hydrolat, czasami nazywany wodą kwiatową czy ziołową, wg mnie nieprawidłowo, albo raczej myląco, bo nazwa „wody kwiatowe” definiuje od lat inne produkty, o zupełnie innym składzie chemicznym i innych właściwościach. Hydrolaty zawierają w swoim składzie witaminy i związki mineralne.

Aloes – o wspaniałych właściwościach leczniczych tej rośliny już pisałam wielokrotnie na tym blogu. Ja mam kilka aloesów pospolitych (Aloe Vera) oraz aloes drzewiasty. Z liści aloesu można uzyskać drogocenny żel, wykorzystywany na kilka sposobów, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie.

Od kilku lat robię regenerujące kremy do twarzy, których podstawowym składnikiem jest świeży żel aloesowy. Teraz wzmocnię działanie tego kremu hydrolatem aloesowym. Sam hydrolat aloesowy można wykorzystywać na różne sposoby; jako tonik do przemywania lub nawilżania skóry twarzy (mgiełka), do całego ciała, do spryskiwania lub płukania włosów.

Hydrolat aloesowy wykazuje działanie bakteriobójcze, oczyszczające, nawilżające, regenerujące naskórek po oparzeniach, odmrożeniach, ukąszeniach, po mikrourazach, gojące, wzmacniające cebulki włosowe (chroni włosy przed wypadaniem) i nadaje włosom połysk, wykazuje też działanie przeciwstarzeniowe polegające na stymulacji fibroblasty do syntezy kolagenu i elastyny.

O tym, jak zrobić hydrolat aloesowy opowiedziałam i pokazałam w poniższym filmie.

Continue Reading

Bez kategorii

Jak zmienia się ogród w ciągu roku – widok z okna.

Przez 12 miesięcy od listopada 2021 do listopada 2022 roku robiłam co jakiś czas zdjęcia tego samego ujęcia ogrodu, z okna. Taka dokumentacja tego, jak ogród się zmienia w czasie. I naszła mnie taka refleksja przy okazji. W „ciepłych” krajach wiele kwiatów kwitnie niemalże przez cały rok i ogrody niewiele zmieniają się w czasie, podobnie wyglądają w grudniu, jak i w maju. Jakby powiedział klasyk „nuda, Panie, nuda”. Ale z drugiej strony, zawsze ogarnia mnie taki smutek, kiedy kwiaty w ogrodzie tak szybko przekwitają i chciałoby się, aby ten okres kwitnienia był dłuższy. Ale, znowu klasyk: „sorry, taki mamy klimat”. Najgorsza pod tym względem jest jesień, kiedy ogród szykuje się do zimowego snu i wiem, że na następne kwiaty trzeba będzie czekać kilka miesięcy. Żeby złagodzić ten smutny czas oczekiwania i ożywić trochę ogród, kupiłam w ubiegłym roku kalinę wonną, która pomału zbiera się do kwitnienia i kilka ciemierników. Jeden biały ciemiernik ma już pąki i powinien niedługo zakwitnąć, chociaż tyle. Myślę też o oczarach, są piękne. Moja kalina koralowa w tym roku kwitła obficie i teraz ma dużo czerwonych owoców ożywiających trochę ogród. Ptaki nie są zainteresowane tymi owocami, które często pozostają na drzewie do wiosny, chyba, że odwiedzą ogród kwiczoły, wtedy wszystko znika w mig. A z drugiej strony ten zmieniący się w ciągu roku ogród, ma też swoje zalety. Już w lutym/marcu zaczynam wyglądać pierwszych kwiatów, nawet tych najmniejszych i zawsze mnie to cieszy, bo to znaczy, że ogród budzi się znowu do życia i znowu będę cieszyć się pierwszymi kwiatami tulipanów, potem róż, następnie lilii i jeszcze innymi mniejszymi i większymi kwiatami. Dzisiaj ogród przykrył śnieg. Aby do wiosny 🙂

Zapraszam zatem do obejrzenia krótkiego filmu.

Continue Reading

Kuchnia | Ogród

Pigwa – doskonały owoc na przetwory. Polecam chutney z owocami pigwy.

Pigwa, jest to owoc, powiedzmy, wciąż egzotyczny w naszych ogrodach. Wiele osób myli go z pigwowcem japońskim czy chińskim. A tak naprawdę, to oprócz cierpkości jaką mają te owoce, wszystko je różni. Pigwa rośnie na małych drzewkach kwitnących białymi kwiatami, podobnymi do kwiatu jabłoni, liście są duże i matowe, owoce przypominają kształtem duże gruszki lub jabłka, w kolorze zielonym, dobrze dojrzałe robią się lekko żółte. Natomiast pigwowiec to średni krzew kłujący o kwiatach w kolorze pomarańczowym, czerwonym lub różowym, pojawiających się jeszcze przed liśćmi. Liście są drobne lekko wydłużone i błyszczące. Owoce małe, wielkości ping-ponga, dojrzałe są żółte.

Na temat pigwowca japońskiego i przetworów z niego (sok, nalewka) juz napisałam na tym blogu https://melarosa.pl/2020/11/12/nalewka-i-sok-z-pigwowca-japonskiego/

Często znajomi, którzy odwiedzają nasz ogród, pytają, a co można zrobić z tego twardego i cierpkiego owocu, który tak naprawdę nie nadaje się za bardzo do jedzenia na surowo. W ubiegłym roku napisałam na moim blogu już o pigwie, jej właściwiściach i o tym . co z niej robię. https://melarosa.pl/2021/12/10/pigwa-pospolita-wlasciwosci-zastosowanie-uprawa/.

W tym roku pierwszy raz zrobiłam chutney z owocami pigwy. Chutney to taki gęsty sos, pochodzący z kuchni indyjskiej. Do tej pory robiłam chutney z pomidorami czerwonymi i z pomidorami zielonymi. W tym roku zrobiłam już z czerwonymi pomidorami, wyszedł rewelacyjnie i z piwnicy też już prawie wyszedł. A jest to doskonały dodatek do wędlin, mięs, serów, jaj, podbija smak sosów.

Mój przepis na chutnej z owocami pigwy.

6-7 dużych dojrzałych owoców pigwy, ok. 1,50 kg,

3-5 średnich cebul,

6 ząbków czosnku,

250 – 300 g cukru,

100-150 ml octu winnego lub jabłkowego,

90 g rodzynek,

2 łyżeczki gorczycy,

przyprawy: sól. pieprz, kolendra, papryka ostra, cynamon, goździki, imbir, kardamon,

opcjonalnie 2 łyżki musztardy.

Cebulę obrać, pokroić w piórka, smażyć na oleju, dolewając wody, aby dobrze się udusiła i była miękka. Dodać pokrojony lub wyciśnięty czosnek.

Owoce pigwy umyć, pokroić, wydrążyć gniazda nasienne, włożyć do drugiego naczynia i podlać wodą. Należy mieszać i co jakiś czas dolewać wody. Kiedy owoce rozmiękną i zrobi sięz nich jednolita gładka masa, należy dodać pozostałe składniki; cukier, ocet, rodzynki i przyprawy. Na koniec dodać cebulę, wszystko wymieszać. Kiedy połączę wszystkie składniki, cały czas próbując, dosmaczając, czyli dodając np. więcej cukru czy przypraw, żeby osiągnać smak pożądany, bo przecież każdy ma jakieś ulubione smaki, smażę wszystko jeszcze przez dwa dni, po parę godzin, oczywiście z przerwami, tak jak smażę konfitury. Na początku kolor masy jest jasny, ale po dobrym wysmażeniu, ciemnieje i nabiera wyrazistego smaku słodko- kwaśno- korzennego.

Jeżeli nie wiecie jeszcze, co zrobić z owocami pigwy, polecam mój przepis. A poniżej film instruktażowy, zapraszam do obejrzenia.

Continue Reading

Bez kategorii

Aksamitka wzniesiona na poprawę wzroku i nie tylko na to.

Kiedy mówimy aksamitka, kojarzy nam się niewielki kwiatek w kolorze żółtym, pomarańczowym, czasami czerwono- brązowym, o charakterystycznym mocnym zapachu, trochę kamforowym, trochę korzennym, balsamicznym. Niektórzy nazywają tę roślinę śmierdziuchem, właśnie z uwagi na ten zapach, dla wielu osób mało przyjemny.

W tym roku wysiałam aksamitkę wzniesioną, czasami nazywaną wyniosłą, olbrzymią. Osiągnęła wysokość dobrze ponad 1 m. Kwiaty to duże pompony pomarańczowe i żółte o aksamitnych płatkach. Jako surowiec zielarski interesowały mnie te w kolorze pomarańczowym. Aksamitkę wysiałam w kwietniu bezpośrednio do gruntu na wysokiej grządce, ale kiedy trochę podrosła, porozsadzałam ją w różnych zakątkach ogrodu warzywnego, tak aby swoimi dużymi żółtymi i pomarańczowymi kwiatami rozświetlała zieleń i dodawała optymistycznego koloru.

Aksamitka wzniesiona zawiera fitoncydy, czyli roślinne antybiotyki o silnym działaniu bakteriobójczym. Ekstrakty ze świeżych płatków aksamitki wykazują działanie przeciwpasożytnicze. Sprawdzają się w leczeniu stanów zapalnych układu moczowego, płciowego, a także oddechowego (zapalenie, oskrzeli, płuc, gardła, zatok). Działa przeciwzapalnie w obrębie mięśni i stawów.

Aksamitka wykazuje działanie przeciwdepresyjne i przeciwlękowe. Badania naukowe potwierdzają, że jej stosowanie zmniejsza ryzyko zachorowań na choroby Parkinsona i Alzheimera.

Kwiaty aksamitki są bardzo bogatym źródłem karotenoidów, związków o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwutleniającym. Charakteryzują się dużą zawartością luteiny i zeaksantyny, bardzo wskazane przy chorobach oczy, w szczególności zmniejsza się ryzyko zachorowania na zwyrodnienie plamki żółtej.

Aksamitka ma działanie żółciopędne, stosuje się ją w przypadku leczenia marskości i stłuszczenia wątroby, przyspiesza proces odtruwania organizmu.

Można stosować ekstrakty z kwiatów aksamitki w niedoczynności jajników, w okresie menopauzy oraz w leczeniu przerostu prostaty u mężczyzn. 

Kwiaty aksamitki znajdują też szerokie zastosowanie w kosmetologii. Poprawiają elastyczność naczyń krwionośnych i spowalniają proces starzenia się skóry. Poleca się je przy szczególnie przy skórze zwiotczałej, szarej, zmęczonej.

No i na koniec wykorzystanie ziela aksamitki do zwalczania szkodników glebowych, one też nie lubią zapachu aksamitki 🙂

Kwiaty aksamitki wysuszyłam i włożyłam do słoja, będą dodatkiem do herbatek zimowych. Z uwagi na mało atrakcyjny smak, będą składnikiem mieszanek ziołowych. Postawię też nalewkę leczniczą na kwiatach. Pozostałe kwiaty przedestyluję na olejek i hydrolat, a z ziela zrobię wyciąg wodny do zwalczania szkodników glebowych i chwastów. I w ten sposób całą roślinę wykorzystam.

Continue Reading

Kuchnia

Roladki bakłażanowe z orzechowym farszem – coś w czym można się zakochać.

I takie okazy się zdarzały

Moja przyjaźń z bakłażanem, znanym też pod nazwami; oberżyna, gruszka miłości, psianka podłużna, a może fascynacja bakłażanem, trwa już dość długo. Odkąd odkryłam ten delikatny smak, postanowiłam, że będę go uprawiać w moim ogródku. O tym, jak mi szło z tą uprawą, opisałam trzy lata temu na tym blogu. Co roku kupuję nasiona i zaraz po Nowym Roku wysiewam do małych szklarenek. Efekt końcowy zależy w dużej mierze od temperatur, jakie przyniesie nam wiosna, a potem lato. Bo bakłażana uprawia się głównie w krajach o znacznie cieplejszym klimacie niż Polska, chociaż to się zmienia ostatnio. Miałam już takie sezony ogrodnicze, że hoo-hoo.

Na grządce

Ostatnio miałam okazje kilka razy przygotować roladki bakłażanowe i zawsze przyjmowane są z dużym uśmiechem, kiedy tylko pojawią się na stole. I nie ma to znaczenia, czy goście są weganami, wegetarianami czy jak to mój mąż określa „mięsożercami”.

Bakłażan jest warzywem niskokalorycznym, zawiera w swoim składzie potas, miedź, magnez, witaminę C, witaminę K i witaminy z grupy B. Dostarcza organizmowi błonnik pokarmowy, fitosterole i przeciwutleniacze. Posiada dużą zawartość soli mineralnych, wapnia i fosforu i glukozy. Skórka bakłażana jest naturalnym źródłem nasuniny; silnego przeciwutleniacza, zapobiegającego gromadzeniu się żelaza i neutralizuje wolne rodniki, nadając jej właściwości przeciwstarzeniowe.

Polecam gorąco spożywanie bakłażanów w różnych postaciach. Poniżej jeden z wielu spsosobów przygotowania do konsumpcji bakłażanów. Ja wybrałam nadzienie (farsz) orzechowe, ale może być ono różnorodne, w zależności od własnych upodobań.

Roladki bakłażanowe z orzechowym farszem.

Bakłażany (1 kg) umyć i osuszyć, pokroić w plastry wzdłuż o gr. 0,5-0,7 cm.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć plastry bakłażanów, posmarować olejem za pomocą pędzelka i opróczyć solą, potem obrócić i powtórzyć czynności. Następnie włożyć do piekarnika i piec przez 15 minut. Do naczynia blendera lub do termomiksu włożyć orzechy (100 g), 1/2 ząbka czosnku, 1/4 łyżeczki ziaren kolendry, 1/4 lyżeczki mielonego kuminu, sól i pieprz, garść świeżej kolendry lub bazylii, kilka plasterków świeżej papryczki chili lub 1/4 łyżeczki mielonej. Zmiksować wszystko na gładką masę, dolewając stopniowo wodę (1/4 szklanki). Upieczone bakłażany lekko przestudzić, posmarować każdy plaster nadzieniem orzechowym i zawinąć roladki. Można jeść na ciepło i na zimno.

Gotowe roladki, można polać sosem.

Zapraszam do obejrzenia filmu, na którym pokazuję, jak przygotować to danie.

Continue Reading

Kuchnia

Wyśmienita sałatka cukiniowa z papryką i curry.

Cukinie od wielu lat mają pewne miejsce w naszym ogródku. To warzywo można przygotowywać na wiele sposobów; przede wszystkim pyszna zupa cukiniowa, potem cukinie grillowane, cukinie smażone na patelni panierowane lub bez panierki, placki cukiniowe, roladki cukiniowe, spagetti cukiniowo – marchewkowe, pasztet cukiniowo- marchewkowy (hit!), potrawki różne i jeszcze wiele innych bardzo smacznych i zdrowych potraw.

Wszystko to, co napisałam powyżej przygotowuje się ze świeżej cukinii. A co zimą, kiedy nie ma już cukinii ani w ogródku, ani na straganie. Wtedy wchodzi, a właściwie wychodzi z piwnicy, sałatka cukiniowa z papryką i curry. Wiele osób, które jadły u mnie tę sałatkę zachwycało się jej smakiem słodko – kwaśnym, łagodnym. Bywa, że sama wyjadam prosto ze słoika sałatkę, do dna, bez chleba, kaszy, ryżu czy ziemniaków.

Co jest takiego w tej sałatce?

No to przepis:

Składniki główne (warzywa):

3 kg cukinii,

8 papryk – 2 czerwone, 2 zielone, 2 żółte, 2 białe,

4 cebule średniej wielkości,

1 główka czosnku.

Zalewa słodko- kwaśna:

2 litry wody,

2- 3 szklanki cukru,

1 – 1, 5 szklanki octu spirytusowego 10 %,

4 łyżeczki soli,

4 łyżeczki gorczycy białej,

4 łyżeczki przyprawy curry ,

Zalewę zagotować, wyburzyć cukier i ostudzić.

Przygotowanie sałatki:

Cebulę pokroić w piórka, pozostałe składniki pokroić w plastry, pokrojone warzywa zalać ostudzoną zalewą, wymieszać i pozostawić na 2 – 3 godziny. Dodać pokrojony koperek lub estragon, przełożyć do wyparzonych słoików, zalać zalewą pod szyjkę i zapasteryzować.

Z przepisu wychodzi 10 – 11 słoików o pojemności 0, 5 litra. Smacznego.

Film instruktażowy poniżej, zapraszam.

Continue Reading

Kuchnia | Zdrowie

Likier lipowo-różany dla zdrowia i przyjemności.

Nalewkę różaną (na płatkach róży rugosy) przygotowywałam od kilkunastu dni. Jak ją zrobic opisałam 3 lata temu na moim blogu i pokazałam też na filmie https://melarosa.pl/2019/07/10/nalewka-na-platkach-rozy/

Syrop z kwiatów lipy zrobiłam teraz, bo w tym roku lipy kwitną wyjątkowo obficie, pełnymi kwiatami. ususzyłam też sporo kwiatów lipy na lecznicze herbatki. Syrop z kwiatów lipy zrobiłam właściwie tak, jak robię syrop z mniszka lekarskiego czy syrop z kwiatów czarnego bzu.

Zagotowałam 2 litry wody rozpuściłam 1,5 kg cukru, pogotowałam chwilę, aby cukier się wyburzył. I takim gorącym syropem zalałam kwiaty lipy, tak aby były w całości przykryte. Chwilę pogotowałam na małym ogniu, po czym wyłączyłam i pozostawiłam do ostygnięcia. Umyłam dwie cytryny, pokroiłam je w plastry i dorzuciłam do syropu. Potem zniosłam do piwnicy na 24 godziny, do naciągnięcia. Można przedłużyć ten czas, ale trzeba pamiętać o mieszaniu codziennie, przynajmniej dwa razy w ciągu dnia.

Nalewka na płatkach róży była przygotowana w ten sposób, że napełniłam płatkami róży rugosy, ale może być każda, najlepiej mocno pachnąca róża, przy czym ja preferuję róże tzw. dzikie, „nieszlachetne”, o różowych pełnych kwiatach i matowych liściach, takie jak damasceńskie, stulistne, majowe. Następnie zalewam płatki róż spirytusem nalewkowym 60 % i pozostawiam na 3-4 dni, codziennie wstrząsając zawartością słoja, najlepiej kilka razy w ciągu dnia. Po tym czasie zlewam spirytus, odciskam płtaki róży. Słój napełniam świeżymi płatkami i zalewam wcześniej zlanym spirytusem i powtarzam czynności. I tak 3-4 zmiany, może bycć więcej, wtedy aromat i smak będzie jeszcze pełniejszy.

No i na koniec następuje połączenie tych dwóch składników, opisanie słoja (skład, data), zniesienie do piwnicy na półkę i czekanie co najmniej 3-4 miesiące, aby smaki dobrze się połączyły. Gwarantuję dużą przyjemność w czasie konsumpcji. Likier ma charakter leczniczy, zatem kiedy przyjdą jesienne szarugi czy zimowe zawieruchy, dobrze wspomóc się takim leczniczym likierem.

Polecam i życzę zdrowia, a likier niech będzie dobrym towarzyszem przy spotkaniach z przyjaciółmi.

Continue Reading

Kuchnia | Zdrowie | Zioła

Aromatyczny syrop (miodzik) z mniszka lekarskiego (z dodatkami).

Każdego roku w maju biorę koszyk i idę zbierać kwiaty mniszka lekarskiego.

Kiedy moje dzieci były małe i jak wszystkie przedszkolaki, bywały przeziębione, znajoma podała mi wtedy przepis na syrop z mniszka lekarskiego: 400 kwiatków mniszka, 1 l wody, 1 kg cukru i sok z 3 cytryn.

Zadziałal rewelacyjnie na uciążliwy i długotrwały kaszel. Po trzech dniach zażywania syropu, kaszel znikł. Od tamtej pory syrop z mniszka lekarskiego jest zawsze na półkach w piwnicy. W tym roku zeszłam do piwnicy, żeby sprawdzić, czy zostały z ubiegłego roku jeszcze jakieś słoiczki z syropem i odkryłam, że stoi tam jeszcze jeden słoik z syropem z mniszka, ale nie mój, tylko syrop, który dostałam od mojej koleżanki Magdy-Róży, a który to zrobił jej syn Radek. Był gęsty, ciemny i bardzo aromatyczny. Postanowiłam pójść tym śladem i jeszcze trochę go zmodyfikowałam. Ostatecznie wyszło tak:

Około 800 kwiatów (bez łodyżek) zalałam dwoma litrami wody i doprowadziłam do wrzenia i pozostawiłam jeszcze w tym stanie na około 10 minut. Potem zniosłam do piwnicy na 24 godziny. Następnego dnia odcedziłam kwiaty, wywar podgrzałam, dodałam 2 kg cukru i gotowałam, aż do wyburzenia cukru. Potem zmniejszyłam temperaturę i dodałam laskę cynamonu, 15 goździków, 5 gwiazdek anyżu, pokrojony w cienkie słupki świeży imbir oraz pokrojone w plastry dwie pomarańcze ze skórką (wcześniej dokładnie umytą). Przez następną dobę odparowywałam całość, co kilka godzin podgrzewając przez godzinę.

Kolejnego dnia podgrzałam wszystko, dodałam sok z 4 cytryn i gorący syrop z dodatkami przełożyłam do wyparzonych słoiczków, zakręciłam, odwróciłam do góry dnem i przykryłam kocykiem, pozostawiając tak do wystygnięcia. Polecam, naprawdę to jest pyszne i zdrowe.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Ogród | Zdrowie

Magnolia – destylacja kwiatów na hydrolat.

Hydrolat z kwiatów magnolii uzyskany w drodze destylacji wodno- parowej lub parowej to doskonały kosmetyk naturalny dla skóry i włosów. Hydrolat ten dobrze nawilża, oczyszcza i wygładza, przywraca naturalne pH skóry, działa antybakteryjne i antyseptycznie, opóźnia proces starzenia się skóry. a przy tym działa relaksująco i uspokajająco.

kwiaty magnolii

Magnolia nie tak znowu dawno zaczęła pojawiać się w ogródkach na naszym osiedlu. Moja najstarsza magnolia ma zaledwie 20 lat. Magnolia w zależności od gatunku może być niewielkim krzewem, ale może być też ogromnych rozmiarów drzewem. Przywędrowała do Europy głównie z Chin i Japonii, ale występują również gatunki pochodzące z Ameryki Północnej i Południowej. Magnolia występuje aż w 125 gatunkach.

Moja magnolia

Byłam kilkanaście lat temu w Londynie w Kew Gardens (Królewskie Ogrody Botaniczne), w kwietniu, kiedy właśnie kwitły magnolie. Widok i zapach był oszałamiający, kolory od śnieżnobiałych po prawie czarne, niskie i wysokie, a kształty kwiatów to mistrzostwo natury.

Kwiaty magnolii mają właściwości lecznicze; uspokajające, przeciwlękowe, przeciwdepresyjne, przeciwzapalne, wykazuja działanie przeciwalergiczne. Ze świeżych lub suszonych kwiatów, a najlepiej pąków kwiatowych, można zaparzyć herbatkę. Smak i zapach herbatki (naparu), a raczej intensywność zapachu, zależy od gatunku magnolii, jaką użyjemy. Jak zwykle uwaga, kobiety w ciąży i dzieci, nie powinny pić naparu z tych kwiatów.

Magnolia znalazła również swoje miejsce w kosmetologii, zarówno jako składniki kremów, toników, maści (hydrolaty, maceraty, gliceryty, ekstrakty), jak też składniki perfum (olejki eteryczne).

Ja w tym roku przedestylowałam kwiaty magnolii w miedzianym alembiku, przygotowałam macerat olejowy w pąków magnolii i ususzyłam na herbatkę. Magnolia nadal kwitnie w moim ogrodzie, więc przygotuję jeszcze ekstrakt alkoholowy, czyli nalewkę na kwiatach magnolii.

Macerat olejowy z pąków kwiatowych magnolii
kwiaty przygotowane do destylacji

Zapraszam do obejrzenia filmu o magnolii i destylacji jej kwiatów:

Continue Reading