Eko - Kosmetyki

Krem przeciwzmarszczkowy ze znieczulnikiem w roli głównej – botoks roślinny.

Znieczulnik, znieczulecznik, jeżówka elektryczna, acmella oleracea, niepozorna roślina o niezwykłych właściwościach. O jej istnieniu i wspaniałych właściwościach dowiedziałam się od mojego kolegi Jurka z Ogrodów Karkonoszy, ogrodnika i pasjonata, specjalizującego się w uprawie przeróżnych ziół, między innymi uprawia acmellę w swoich tunelach foliowych.

Ziele znieczulnika

Znieczulecznik (acmella) w warunkach naturalnych rośnie w Ameryce Południowej, w Afryce i w Azji Południowej. Jak sama nazwa wskazuje, roślina ta wykazuje działanie znieczulające miejscowo. Roślina ta została odkryta i opisana przez antropolog dr Fracoise Barbira Freedmana dopiero w roku 1971 w Peru, gdzie Indianie wykorzystywali ją domiejscowo znieczulająco, m.in. podając dzieciom, którym wyżynały się zęby, stąd często określa się ją rośliną na ból zębów. Wyciąg ze znieczulecznika wykorzystywany jest przy produkcji żeli przeciwbólowych o szerokim zastosowaniu. Ja też wykorzystuję właściwości przeciwbólowe tej rośliny i dodaję macerat olejowy i nalewkę przygotowaną na kwiatach znieczulecznika do maści przeciwbólowych, łącząc je z maceratem i nalewką przygotowaną na korzeniu żywokostu. Dobre właściwości wykazują również wyciągi wodne (napary) i hydrolaty. Acmella posiada działanie antyseptyczne i antybakteryjne, hamuje rozwój drożdżaków, powodujących grzybicę. Zawiera  spilantol, taniny, flawonoidyryboflawiny, niacynę, witaminę K, C.

Ja skupię się na wykorzystaniu niezwykłych właściwości tej rośliny w mojej hobbystycznej domowej produkcji kosmetycznej. Przygotowałam krem przeciwzmarszczkowy ze znieczulecznikiem w roli głównej, a dokładniej maceratu olejowego i nalewki na kwiatach. Wyciągi z acmelli mają działanie antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe, ujędrniające, stymulujące komórki skóry do produkcji kolagenu i elastyny, zmniejszające napięcie mięśniowe, redukujące zmarszczki mimiczne twarzy, przez co nazywany jest botoksem roślinnym, botoksem naturalnym, botoksem ziołowym. Działanie wyciągów ze znieczulecznika porównywane jest z działaniem toksyny botulinowej – botoksu.

Dla zainteresowanych podaję przepis na mój krem przeciwzmarszczkowy, około 300 ml.;

składniki podstawowe ( na gorąco)

  • hydrolat, najlepiej ze znieczulecznika, ale może być inny – 200 ml,
  • macerat olejowy na kwiatach znieczulecznika – 40 g,
  • masło shea – 10 g,
  • olej kokosowy – 10 g,
  • olivem 1000 – 20 g,
  • alkohol cetylowy – 5 g,

dodatki (na zimno)

  • Olej zimnotłoczony (tutaj olej makadamia) – 10 ml,
  • nalewka na kwiatach znieczulecznika – 2 łyżki,
  • konserwant DHA BA – ok. 1 %,
  • konserwant naturalny z galasów szypszyńca różanego,
  • wit. A, E, B5,
  • olejki eteryczne.

W poniższym filmie pokazuję, jak przygotować taki krem.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Ogród | Zdrowie

Magnolia – destylacja kwiatów na hydrolat.

Hydrolat z kwiatów magnolii uzyskany w drodze destylacji wodno- parowej lub parowej to doskonały kosmetyk naturalny dla skóry i włosów. Hydrolat ten dobrze nawilża, oczyszcza i wygładza, przywraca naturalne pH skóry, działa antybakteryjne i antyseptycznie, opóźnia proces starzenia się skóry. a przy tym działa relaksująco i uspokajająco.

kwiaty magnolii

Magnolia nie tak znowu dawno zaczęła pojawiać się w ogródkach na naszym osiedlu. Moja najstarsza magnolia ma zaledwie 20 lat. Magnolia w zależności od gatunku może być niewielkim krzewem, ale może być też ogromnych rozmiarów drzewem. Przywędrowała do Europy głównie z Chin i Japonii, ale występują również gatunki pochodzące z Ameryki Północnej i Południowej. Magnolia występuje aż w 125 gatunkach.

Moja magnolia

Byłam kilkanaście lat temu w Londynie w Kew Gardens (Królewskie Ogrody Botaniczne), w kwietniu, kiedy właśnie kwitły magnolie. Widok i zapach był oszałamiający, kolory od śnieżnobiałych po prawie czarne, niskie i wysokie, a kształty kwiatów to mistrzostwo natury.

Kwiaty magnolii mają właściwości lecznicze; uspokajające, przeciwlękowe, przeciwdepresyjne, przeciwzapalne, wykazuja działanie przeciwalergiczne. Ze świeżych lub suszonych kwiatów, a najlepiej pąków kwiatowych, można zaparzyć herbatkę. Smak i zapach herbatki (naparu), a raczej intensywność zapachu, zależy od gatunku magnolii, jaką użyjemy. Jak zwykle uwaga, kobiety w ciąży i dzieci, nie powinny pić naparu z tych kwiatów.

Magnolia znalazła również swoje miejsce w kosmetologii, zarówno jako składniki kremów, toników, maści (hydrolaty, maceraty, gliceryty, ekstrakty), jak też składniki perfum (olejki eteryczne).

Ja w tym roku przedestylowałam kwiaty magnolii w miedzianym alembiku, przygotowałam macerat olejowy w pąków magnolii i ususzyłam na herbatkę. Magnolia nadal kwitnie w moim ogrodzie, więc przygotuję jeszcze ekstrakt alkoholowy, czyli nalewkę na kwiatach magnolii.

Macerat olejowy z pąków kwiatowych magnolii
kwiaty przygotowane do destylacji

Zapraszam do obejrzenia filmu o magnolii i destylacji jej kwiatów:

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Zdrowie | Zioła

Nalewka z forsycji – dla zdrowia i urody.

Wiosna w tym roku nie rozpieszcza nas. Kwiecień plecień, jak w przysłowiu, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. Ale forsycja nie przejmuje się tym za bardzo i jak co roku zakwitła obficie. Ja w tym roku przedestylowałam już kwiaty forsycji na hydrolat w nowym miedzianym alembiku, ale również przygotowałam nalewkę zdrowotną.

Nalewka na kwiatach forsycji

 Świeżo zebrane kwiaty spryskać 95 % spirytusem, pozostawić na 15 minut, po czym zalać alkoholem ok. 50 %, w proporcji 1 porcja kwiatów, 5 porcji alkoholu. Odstawić w ciepłe ciemne miejsce na 2 tygodnie, potrząsając co 2-3 dni naczyniem. Potem przefiltrować, przelać do ciemnej butelki, odstawić jeszcze na trzy miesiące w chłodne miejsce. Zażywać w razie potrzeby  2 razy dziennie po 10 ml. Nie jest to może wybitnie smakowa nalewka, bo jest to nalewka lecznicza. Ale za to jest bogatym źródłem rutyny, można stosować ją jako środek przeciwalergiczny, na obniżenie poziomu cukru we krwi oraz jako środek przeciwzapalny. Można również smarować nalewką miejsca z pajączkami, rozszerzonymi naczynkami, żylakami czy siniakami. Rutyna zawarta w kwiatach forsycji doskonale uszczelnia naczynia krwionośne, a więc jest szczególnie polecana osobom, które mają problemy np.  rozszerzonych naczynek i żylaków. Ma dobry również wpływ na kondycję stawów.

Forsycja znajduje szerokie zastosowanie w kosmetologii, ma działanie opóźniające procesy starzenia się skóry, wpływa korzystnie na włókna kolagenowe i elastynowe, poprawiając w ten  spoistość, jędrność i gładkość skóry. Przygotowałam też krem nawilżający na bazie hydrolatu z kwiatów forsycji, maceratu z forsycji, glicerytu z forsycji i nalewki z forsycji.

 Forsycja jest bogata również w witaminę C, a jej kwiaty można spożywać na surowo, jako dodatek do wiosennych zielonych sałatek.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Ogród

Zapach Fiołków – jak zatrzymać na dłużej.

Zapach fiołków zawsze kojarzy mi się z okresem przed świętami wielkanocnymi. Zbierałam je nad rzeką i przynosiłam do domu, wstawiałam do małego słoiczka i ciągle podbiegałam, żeby je powąchać. Teraz rosną w moim ogródku i przygotowuję z nich perfumy w formie pomady i cały rok mam zapach fiołków pod ręką. Zapach fiołków wonnych można zatrzymać na dłużej metodą Enflourage czyli nawonnienia, z wykorzystaniem tłuszczów zwierzęcych lub roślinnych jako absorbentów ( pochłaniaczy). Uzyskuje się w ten sposób naturalne perfumy w formie pomady .

Zapraszam do obejrzenia filmu, na którym opowiedziałam, jak taką pomadę fiołkową zrobić:

O metodzie Enflourage napisałam dwa lata temu na moim blogu:

Continue Reading

Eko - Kosmetyki

Naturalny balsam do ust.

Balsam do ust dołączył już ponad dwa lata temu do zestawu moich naturalnych kosmetyków, ale jak dotąd nie doczekał się odrębnego wpisu na moim blogu.  

Balsam do ust to kosmetyk z tych, które przygotowuje się łatwo i w miarę szybko. Należy przygotować składniki, odmierzyć, połączyć na gorąco w kąpieli wodnej, dobrze wymieszać i lekko ostudzić, dodać pozostałe składniki, znowu wymieszać, a następnie przelać do wyparzonych małych słoiczków, zakręcić i gotowe do użycia.

Składniki do połączenia na gorąco:

– macerat olejowy dowolny, ja dodałam macerat nagietkowy – 14 g,

– olej kokosowy – 10 g,

– masło shea – 10 g,

– wosk pszczeli 6 g.

Powyższe składniki podgrzewam w kąpieli wodnej, czyli naczynie, w którym umieściłam składniki wkładam do drugiego naczynia z wodą i podgrzewam do czasu dokładnego rozpuszczenia wszystkich składników, po czym należy dobrze wymieszać.

Podgrzewanie składników

Kiedy temperatura mieszanki spadnie poniżej 40 stopni C, dodaję  składniki „na zimno”:

–  olej zimnotłoczony dowolny (ulubiony) – 10 g, ja dodałam olej z czarnej porzeczki,

– 4-5 kropli oleju rycynowego,

– witamina E – 2 – 3 kapsułki,

– 6 -7 kropli ulubionego olejku eterycznego.

Wszystko razem znowu wymieszać. Można też dodać dla koloru barwnik naturalny mika.

Taki balsam pięknie nabłyszcza usta i doskonale chroni je przed niekorzystnym wpływem warunków   atmosferycznych takich jak wiatr, słońce, mróz.  Polecam, satysfakcja gwarantowana.

Continue Reading

Bez kategorii | Eko - Kosmetyki | Ogród | Zdrowie

Hyzop lekarski, jego właściwości i zastosowanie – destylacja olejku eterycznego.

Hyzop lekarski kilkanascie lat temu trafił w małej doniczce do mojego ogródka. Kupiłam go z kilkoma innymi ziołami nic o nim nie wiedząc. Ale zapach liści zainteresował mnie. Piszę liści, bo nie kwitł w momencie, kiedy go kupowałam i nie miałam pojecia o tym, że w ogóle kwitnie i to bardzo okazale, jak się potem okazało. A okazało się po kilku latach, kiedy w czerwcu, jak co roku, ścięłam ziele hyzopu do suszenia, a tym razem również na nalewkę. Jak ścięłam, to dopiero zaczęłam szukać w książce „Kalendarz Nalewek ” przepisu na nalewkę hyzopową, ale na stronach czerwcowych nie było takiej nalewki, na lipcowych i sierpniowych też nie było, dopiero na stronach wrześniowych pojawił się przepis. I wtedy okazało się, że ścinając zioło w czerwcu do suszenia, nie dawałam mu możliwości do tego, aby zakwitł i pokazał swoje piękne ciemnoniebieskie, a czasami białe, kwiatki, o mocnym kamforowym zapachu, który wabi pszczoły, trzmiele i motyle. Jest rośliną miododajną.

Hyzop lekarski to zioło niewymagające, mrozoodporne, nie trzeba go zabezpieczać na zimę. Mój hyzop rośnie w ogrodzie na stanowisku słonecznym, lekko osłoniętym od wiatru i myślę, że mu tam dobrze. Na jesień ścinam go na 7-10 cm nad ziemią. Na wiosnę odrasta, zagęszcza się i z roku na rok bardziej obficie kwitnie. Część krzaczków wykopuję na wiosnę i obdarowuję sąsiadki i znajomych. Bo warto mieć hyzop lekarski w swoim ogródku. Same zalety. To dobre aromatyczne zioło do stosowania w kuchni, w szczególności do potraw cięższych, takich jak potrawy mięsne (pieczenie, pasztety) czy potrawy z roślin strączkowych lub ziemniaków. Hyzop wspomaga trawienie i podbija smak potraw. Można dodawać świeże kwiatki do sałatek, ale trzeba stosować go z umiarem, aby nie zdominował smaku całej potrawy.

Hyzop lekarski znajduje szerokie zastosowanie w ziołolecznictwie z uwagi na swoje właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe, grzybobójcze, antyseptyczne, przeciwpasożytnicze i wykrztuśne. Szczególnie polecany jest przy schorzeniach dolnych i górnych dróg oddechowych, przy uperczywym kaszłu, zaflegmieniu. Pomaga przy dolegliwościach żołądkowych (niestrawnościach, biegunkach i wzdęciach), działa wiatropędnie, pobudza wydzielanie soku żołądkowego ułatwiając trawienie. Działa rozkurczowo i lekko moczopędnie. Olejek eteryczny z hyzopu działa odprężająco i uspokajająco. 

Jak zawsze przy stosowaniu kuracji ziołowych należy zachować ostrożność. Nie powinny stosować hyzopu lekarskiego kobiety w ciąży, kobiety karmiące, osoby uczulone na hyzop i dzieci. Ja hyzop lekarski dodaję do mieszanek ziołowych „herbatkowych” i to w niewielkich ilościach, bo jak już wspomniałam, jego bardzo silny aromatyczny zapach i smak, może zdominować smak całej mieszanki. W razie potrzeby w proporcji 1 łyżka hyzopu na szklankę wody, zalać wrzątkiem i zostawić pod przykryciem na 15 minut. Pić 3 razy dziennie po pół szklanki po jedzeniu. Ostudzony napar dobrze się nadaje do płukania gardła czy dziąseł.

Ja co roku destyluję olejek eteryczny z hyzopu lekarskiego, a dodatkowo uzyskuję hydrolat hyzopowy. Olejek wykorzystuję do moich kosmetyków, kremów, maści, szamponów, a także do perfum botanicznych. Hydrolat to doskonały środek do płukania gardła i jamy ustnej, do płukania skóry głowy po umyciu, ale również jako tonik do twarzy.

Zapraszam do obejrzenia filmu o destylacji hyzopu lekarskiego.

O warsztatach z destylacji olejków etertcznych w Destylarni Olejków Eterycznych u Moniki i Pawła Piaseckich w Wodzisławiu Śląskim napisałam wczesniej https://melarosa.pl/2021/08/23/destylacja-olejkow-eterycznych-warsztaty-w-destylarni-olejkow-eterycznych-w-wodzislawiu-slaskim/

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Zioła

Destylacja olejków eterycznych – warsztaty w Destylarni Olejków Eterycznych w Wodzisławiu Śląskim.

https://destylarnia-olejkow.mozello.pl/

W dniach 6-8 sierpnia 2021 roku odbyły się warsztaty z destylowania olejków eterycznych w Wodzisławiu Śląskim, na które gospodarze tego wydarzenia zaprosili mnie. Destylarnia olejków eterycznych imienia Marie Clarie Meyer i Andre Rouviere została założona i jest prowadzona przez Monikę i Pawła Piaseckich, wspaniałych ludzi, pasjonatów, z wielkimi planami i marzeniami. Wyjątkowa atmosfera tych warsztatów to ich zasługa.

Paweł Piasecki opowiada o procesie destylacji

Szczegóły warsztatów, które polecam gorąco tym, których temat destylacji olejków eterycznych interesuje, tutaj https://destylarnia-olejkow.mozello.pl/warsztaty/.

Monika i Paweł Piaseccy wiele lat spędzili we Francji, w Prowansji, gdzie pracowali i uczyli się destylowania olejków eterycznych od najlepszych. A teraz uczyli nas destylowania oljeków eterycznych, odsłaniali przed nami tajniki destylacji, szczegóły, których nie doczyta się w książkach. Bogata wiedza praktyczna przeplatana była wykładami o ziołach, o technologii destylowania, o typach destylatorów, o chłodnicach i seperatorach, o przygotowaniu sprzętu do destylacji, o przygotowaniu ziół, kwiatów, liści, igieł, kłączy i ziaren, o tym kiedy zbierać zioła, aby zawierały największą ilość olejku i wielu, wielu innych istotnych sprawach. A wszystko urozmaicane było barwnymi opowiadaniami z życia destylatorów w Prowansji.

destylator miedziany

Przez trzy dni destylowaliśmy szereg ziół, kłączy, liści i igieł: między innymi: lawendę suchą zbiór z zeszłego roku, lawendę świeżą, oregano, doględę wielką, liście katalpy świeże, kłącza tatarku, wiązówkę błotną, szyszkojagody jałowca, lukrecję, chmiel suszony, świerk, miętę.

Destylator ze stali nierdzewnej
miedziany destylator
Przygotowanie destylacji zmielonych owoców jałowca

Każdy uczestnik warsztatów wyjechał z paroma litrami różnych hydrolatów z olejkami.

Olejek i hydrolat

Destylacja odbywała się w kikudziesięciolitrowych destylatorach miedzianych oraz destylatorach ze stali nierdzewnej. To zupełnie inne doświadczenie, niż moje na małym szklanym domowym alembiku. Czas pomyśleć o większym :-). Zauważyłam również kilka rzeczy, które muszę skorygować w mojej destylacji. Wszak ja jestem tylko amatorką. A mając okazję uczyć się od najlepszych, skwapliwie z tego korzystałam.

ubijanie świeżej lawendy w koszu destylatora

Nie sposób pominąć wspaniałej organizacji warsztatów, przepysznych posiłków, rozmów w przerwach zajęć, dobrego towarzystwa. To był bardzo dobrze spędzony czas. Dziękuję Moniko, dziękuję Pawle. Jesteście wielcy.

Wspaniała atmosfera, dobre humory i pogoda, nie tylko ducha, nie opuszczała nas przez trzy dni warsztatów.

Mam nadzieję, że nie było to ostatnie nasze spotkanie i może uda się przygotować razem z Pawłem i Moniką, relację z destylacji w postaci filmu na YouTube 🙂 A niezdecydowanych zachęcam; to dobry adres https://destylarnia-olejkow.mozello.pl

I jeszcze taki dodatek https://wodzislaw-slaski.pl/z-przekonaniem-stawiaja-na-nature

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Zdrowie | Zioła

Pokrzywa – królowa ziół – właściwości i zastosowanie.

Pokrzywa znana jest przede wszystkim jako chwast, wszędobylski, trudny do usunięcia z uwagi na rozległe korzenie, a do tego parzący. A tymczasem jest to wspaniała roślina, bogata w mikroelementy, sole mineralne i witaminy, o szerokich możliwościach wykorzystania, zarówno w ziołolecznictwie, w kosmetologii, ale też w kuchni. Pokrzywa jest przede wszystkim bogatym źródłem żelaza, polecana szczególnie w walce z anemią, wzmaga produkcję hemoglobiny. Pokrzywa jest najlepsza oczyszczającą i krwiotwórcża roslina leczniczą. Ma korzystny wpływ na trzustkę, herbatka pokrzywowa obniża też poziom cukru we krwi. W lecznictwie ludowym zaleca się jednotygodniową kurację przeciwko schorzeniom wątroby i dróg żółciowych, chorobom śledziony, w zwyrodnieniach śluzowych żołądka i narządów oddechowych, przy skurczach i wrzodach żołądka, wrzodach jelita, chorobach płuc. Kuracja polega na piciu herbatki z pokrzywy, jedną szklanke herbatki pół godziny przed śniadaniem należy wypić małymi łykami, a potem w ciągu dnia jeszcze jedną do dwóch szklanek napoju.

A wracając do kuchni, wczoraj zrobiłam spagetti z młodą pokrzywą. Wcześniej sok z młodych listków wraz z łodygami selera naciowego oraz dodatkiem soku jabkowego. Ale uwaga, osoby, które mają problemy jelitowe, powinny postepować ostroznie, a najlepiej skonsultować to z lekarzem. Robiłam też młodą pokrzywę a”la szpinak z młodymi ziemniaczkami, albo pierogi z nadziemiem z twarogu z rozdrobnionymi listkami pokrzywy. Oczywiście pokrzywę należy przed użyciem umyć i sparzyć wrzątkiem, aby unieszkodliwić parzydełka. Ważne, aby miejsce z którego pozyskujemy pokrzywę były oddalone od dróg i innych źródeł zanieczyszczeń. Co roku suszę duże ilości pokrzywy, a potem późna jesienią, zima i wczesna wiosną przygotowuję herbatki z dodatkiem innych suszonych ziół oraz napary do płukania włosów (zahamowuje wypadanie włosów). Postawiłam też macerat olejowy. W oleju rozpuszczają się substancje czynne i witaminy. Można rano na czczo spożyć łyżkę takiego oleju. Taki olej nadaje się również doskonale do olejowania włosów, poprawia ich kondycję. Używam go także do moich kremów i maści, dobrze nawilża skórę, napina i odżywia, działa przeciwzapalnie i oczyszczającą. Do przygotowania takiego maceratu wykorzystuję zwykle olej z pestek winogron.

Pokrzywa ma właściwości moczopędne, znajduje zastosowanie w leczeniu schorzeń układu moczowego. Wspomaga usuwanie z organizmu złogów kwasu moczowego, przeciwdziała zatrzymywaniu płynów w organiźmie. Aby przedłużyć okres pozyskiwania pokrzywy, należy ją systematycznie przycinać, a będziemy mogli korzystać ze świeżych listów do jesieni. Późną jesienią lub wczesną wiosną można pozyskać korzenie pokrzywy. Po umyciu i osuszeniu, takie korzenie trzeba rozdrobnić i zalać mocną wódką. Taka nalewka jest bardzo dobrym środkiem stosowanym jako wcierki w skórę głowy, na wzmocnienie włosów oraz na pozbycie się łupieżu.

Przy rwie kulszowej, zapaleniu nerwów rak i nóg zaleca się muskać bolące miejsca świeżą pokrzywą. Przy rwie kulszowj muska się wolno zewnętrzną stronę nogi od kostki do biodra, a potem wewnętrzną stronę od pachwiny do pięty. Powtarza sie to dwa razy. Skórę potem trzeba przypudrować.

Źródło; „Apteka Pana Boga” – Maria Treben.

Teraz jest ten czas, aby pozyskać pokrzywę majową, bo właśnie taka jest najcenniejsza, bo zawiera najwięcej witamin i mikroelementów.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki

Jak zrobić krem nawilżający do twarzy – przepis (łatwy).

Od kilku lat nie kupuję większości  kosmetyków, przygotowuje je sama. Kiedyś odwiedziła mnie przejazdem koleżanka.  Podarowała mi własnoręcznie zrobiony krem. Nie mogłam uwierzyć, że zrobiła go samodzielnie. W głowie mi się to nie mieściło. Był doskonały, dobrze się rozsmarowywał na skórze i wchłaniał, a do tego pięknie pachniał. Wtedy jeszcze nie pomyślałam, że ja też mogę.  Potem dostałam książkę pod choinkę, jak zrobić domowe kosmetyki. I zaczęło się. Pierwszy krem bardzo mnie rozczarował. Niby zrobiłam wszystko tak, jak było w książce, ale nie uzyskałam takiej konsystencji, jaka mają normalnie kremy. Trochę mnie to zniechęciło, ale tylko na chwilę. Ja się z reguły tak łatwo nie poddaję. Przecież na zdjęciu w książce wyglądał pięknie, biały, sztywny, inaczej niż ten mój, taki zółtawy i płynny. Spróbowałam znowu. Efekt też nie był zadowalający, ale miałam już jakieś swoje obserwacje, spostrzeżenia. Założyłam sobie zeszyt, w którym wszystko zapisywałam, każdą czynność, każdą ilość dodawanego składnika.  Opisywałam wygląd kremu, zapach, konsystencje, kolor,  jak się rozsmarowuje na skórze, jak się wchłania.  Ale też reakcje skóry na ten krem.

 Kupiłam sobie jeszcze kilka książek, pojechałam kilka razy na  warsztaty tworzenia kosmetyków naturalnych, domowych. Zaczęłam przygotowywać tzw. przedmieszki, czyli maceraty, wyciągi, gliceryty. Zakupiłam  destylator szklany do destylowania olejków eterycznych i hydrolatów z ziół, kwiatów, liści krzewów i drzew.

Po trzech latach dalej wszystko zapisuję, ale też na podstawie  tych moich obserwacji zaczęłam tworzyć  swoje autorskie kremy.  Testuję je na sobie i członkach rodziny. Jeżeli coś mi nie pasuje, szukam przyczyny, poprawiam.  W swojej kolekcji mam już kilka kremów; ziołowo-aloesowy zaliczany do kremów półtłustych, regenerujący, odżywiający, dobry na zimę, na spacer lub na narty  jako ochronny przed wiatrem i mrozem. Sprawdził się  też bardzo na poparzenia słoneczne, z uwagi na sporą zawartość żelu aloesowego. Żel aloesowy uzyskuję z własnej uprawy ekologicznej. Inne kremy, to krem do cery wrażliwej naczynkowej lub  z trądzikiem różowatym, zrobiony na bazie przedmieszek z forsycją w roli glównej.  No i kremy nawilżające; jeden to połączenie lawendy i róży, drugi sama róża, a trzeci to czeremcha.

I właśnie o takim kremie nawilżającym czeremchowym opowiem, jak go zrobić.

 Czeremcha stanowi bogate źródło substancji bioaktywnych, do których należą między innymi: witamina C, rutyna, pektyny, olejki eteryczne, garbniki, kwasy organiczne. Ma właściwości nawilżające, wygładzające i antyseptyczne. Zmniejsza obrzęki, likwiduje cienie pod oczami, wybiela przebarwienia, zmniejsza łojotok, przyspiesza gojenie. 

 Z kwiatów czeremchy przygotowałam macerat olejowy, gliceryt alkoholowo-wodny, a z kwiatów i liści wydestylowałam pachnący migdałami hydrolat. Z kwiatów czeremchy zrobiłam też perfumy w formie pomady. Połączenie tych substancji dało naprawdę dobry efekt. Krem jest bardzo delikatny, ma postać emulsji,  dobrze się wchłania, nawilża skórę i pięknie pachnie.

O tym jak zrobić macerat olejowy, nazywany też olejkiem,  opisałam już wcześniej na moim blogu w lipcu 2020 r. „Olejek Różany – Jak zrobić” oraz w czerwcu 2019 r ” Jak zrobić samodzielnie olejek różany do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów”

Z kolei przepis na przygotowanie glicerytu opisałam w czerwcu 2020 r ” krem pod oczy i na powieki „

 A jak zrobić perfumy metodą enfleurage, które też wykorzystuję do przygotowania tego kremu opisałam w maju 2020 r ” Czeremcha – zapach , właściwości , zastosowanie ” .

Warto przygotowywać swoje półprodukty, tzw. przedmieszki,  ale jak się ich nie ma, to nie jest problem. Można takie półprodukty kupić w Internecie lub   zastąpić je innymi.

wszystko gotowe do zrobienia kremu czeremchowego

Do przygotowania kremu potrzebne będzie:

– naczynie, w którym podgrzeje się wszystkie składniki do momentu rozpuszczenia,

– szpatułka, łyżeczka  do mieszania,

– zlewki do odmierzania półproduktów,

– waga,

– termometr,

– miska z zimną wodą (lód),

– słoiczki lub inne pojemniczki na krem.

Składniki na gorąco:

– hydrolat czeremchowy – 100 g

– macerat olejowy czeremchowy – 20 g

– pomada (perfumy) czeremchowa  – 5 g

– masło shea – 5g

– emulgator (Olivem 1000 z oliwek) – 8 g

– alkohol cetylowy – 2 g

Wszystkie składniki włożyć  do niedużego garnka i podgrzewać powoli  na średnim ogniu do czasu aż płatki emulgatora   zaczną się rozpuszczać. Wcześniej nie należy mieszać składników. Podgrzewanie składników można przeprowadzić też w kąpieli wodnej. Potrzebne są dwa naczynia o różnej wielkości, np. garnek, w którym dno należy wyścielić  ściereczką, wlać wodę na wysokość  2-4 cm i włożyć do niego  np. ceramiczną miskę lub mniejszy garnek, w którym umieszcza się wszystkie powyżej wymienione składniki.  Kiedy składniki zaczną się w widoczny sposób rozpuszczać, należy zacząć intensywnie mieszać, aby się dobrze ze sobą połączyły. Należy pamiętać, aby nie zagotować tej mieszanki. Nie należy przekroczyć temperatury 60 stopni. Kiedy składniki dobrze się ze sobą połączą, należy przystąpić do schładzania kremu, nie przerywając mieszania. W tym celu trzeba wcześniej przygotować sobie wodę z kostkami lodu. Wkładamy naczynie z kremem do miski z wodą i lodem, uważamy przy tym, aby woda z miski nie dostała się do naszego kremu. Należy tak długo mieszać,  aż krem zacznie się stabilizować i zgęstnieje. Kiedy temperatura kremu  spadnie poniżej 40 stopni, można zacząć dodawać do kremu pozostałe składniki („na zimno”):

– gliceryt czeremchowy –  12 g,

– witamina E – 3 kapsułki

– konserwant naturalny – 25 kropli,

– kwas hialuronowy – 4 – 6 g,

– olej jojoba  lub inny (ulubiony) zimno tłoczony – 10 g

– opcjonalnie olejek eteryczny (ulubiony) – kilka kropli.

 Jeżeli krem wyszedłby zbyt tępy, czyli, że nie rozprowadzałby się na skórze dobrze, można dodać troche gliceryny roślinej lub zwiększyć ilość glicerytu.

Gotowy krem przełożyć do umytych i wyparzonych lub zdezynfekowanych słoiczków, zakręcić, opisać i odstawić do lodówki.  Z powyższych składników uzyskuję około 150 ml kremu, tj.  5 słoiczków po 30 ml lub 3 po 50 ml.

 Taki krem można przechowywać 6 miesięcy w lodówce lub 1 miesiąc poza lodówką, w pomieszczeniu, w którym temperatura nie przekracza 20 stopni, z dala od słońca i grzejników.

Jeżeli nie dysponuje się takimi składnikami jak podałam wyżej, można zastosować zamienniki i tak:

– zamiast hydrolatu > woda destylowana lub napar z kwiatów lub ziół,

– zamiast macerat  > olej np. słonecznikowy lub z pestek winogron

– pomada (perfumy) czeremchowe  > olej kokosowy rafinowany 

– masło shea > masło kakaowe

– emulgator (Olivem 1000 z oliwek)  > inny emulgator typu „olej w wodzie”

– alkohol cetylowy  > można zrezygnować, ale wtedy konsystencja   będzie  trochę inna.

Jak widać, zrobienie takiego kremu nie jest skomplikowane, trzeba się odważyć.  Jak się zrobi raz, później już nie będziecie kupować  innych kremów. Tego życzę.

Ostrzeżenie jest takie, że przygotowanie pierwszego kosmetyku,  rodzi chęć tworzenia następnych.   Ja w swoim „dorobku”  🙂  mam oprócz różnych kremów, maści do skóry z problemami typu AZS, ŁZS, maści przeciwbólowych, maści na katar, szampon i odżywki do włosów, serum regenerujące do twarzy, szyi i dekoltu, toniki, wody kwiatowe, octy kwiatowe i ziołowe, hydrolaty, olejki eteryczne, perfumy w formie pomady uzyskiwane metodą enfleurage, konserwanty naturalne do tych kosmetyków. O wielu z nich napisałam wcześniej na tym blogu. No to, do dzieła, nie ma się nad czym zastanawiać – same zyski i satysfakcja.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Zdrowie

Hydrolat- co to jest? Jak go pozyskać i do czego używać?

Hydrolat – to słowo zrobiło się bardzo modne w ostatnich latach. Hydrolaty wdarły się przebojem na salony, głównie na salony kosmetyczne. Nie bez przyczyny i nie bez racji.

Hydrolat powstaje w drodze destylacji parą wodną olejków eterycznych z ziół, kwiatów, liści i igieł  drzew i krzewów, kory, kłączy i korzeni. Głównym produktem tej destylacji jest olejek eteryczny, a hydrolat to tak jakby produkt uboczny. Tyle, że patrząc na to objętościowo czy wagowo, to zupełna odwrotność. Ja moje destylacje przeprowadzam w małym szklanym destylatorze o pojemności 2l każdej kolby,  nazywanym też alembikiem. To też ilości pozyskiwane przy jednym cyklu destylacji są niewielkie, w zależności od surowca wyjściowego to od 0,5 do 0,9 l hydrolatu. Z olejkiem jest bardzo różnie, często nie udaje się go w ogóle wyodrębnić, ale bywa, że uzyskuje się   w najlepszym razie 7 ml. Nie znaczy to, że olejku nie zawiera produkt wyjściowy, tylko w takim małym domowym alembiku, nie zawsze da się go wyodrębnić, i cały olejek wędruje wtedy  do hydrolatu. 

Co zawiera hydrolat? Hydrolat zawiera witaminy, mikroelementy i niewielkie ilości olejków eterycznych (maksymalnie do 0,05 %) . Nazywany jest też czasami  wodą kwiatową czy  ziołową. Ale tutaj trzeba uważać, bo nie każda woda nazwana  kwiatową jest hydrolatem. Z uwagi na zawartość olejków eterycznych (olejki są naturalnym konserwantem), hydrolaty mają dość długi okres trwałości. Szczególnie, jeżeli przechowuje się go w szklanym naczyniu zamkniętym, wcześniej oczywiście wyparzonym lub zdezynfekowanym, w temperaturze stałej, najlepiej poniżej 10 stopni, bez dopływu światła. Ja swoje hydrolaty przechowuję w ciemnej i chłodnej piwnicy, gdzie praktycznie przez cały rok jest podobna temperatura. Dzięki temu nie muszę ich w żaden sposób konserwować, a zachowują swoje właściwości przez co najmniej rok, do następnej destylacji. Oczywiście tylko niektóre dotrwają do tego czasu, bowiem przez cały rok je wykorzystuję, w różny sposób.

Hydrolaty znajdują zastosowanie głównie zewnętrznie, ale można je stosować również wewnętrznie.

 Zewnętrznie stosuję je następująco:

– bezpośrednio na skórę twarzy, szyi i dekoltu jako tonik, pod serum i krem, doskonale odżywiają i nawilżają skórę, wygładzają zmarszczki i poprawiają koloryt skóry, likwidują przebarwienia, (np. hydrolat z róży, czeremchy, nagietka, przytulii, lawendy, geranium, mięty, lipy, z jodły syberyjskiej, tymianku, forsycji, z kwiatów głogu), hydrolaty mają pH zbliżone do pH skóry (przeważnie od 4,7 do 5,5). Należy dobrać odpowiedni hydrolat do rodzaju cery,    

– jako składnik kremów, maści, maseczek, ( np. hydrolat z bazylii, z hyzopu lekarskiego, z krwawnika, tymianku, lawendy, róży, przytulii, sosny, mięty, kwiatu czarnego bzu, liści czarnej porzeczki, geranium, nawłoci, oregano, kolendry, z lilaka, nagietka, forsycji, kwiatów jaśminowca),       

– jako składnik szamponów, odżywek i płukanek do włosów, do spryskiwania włosów  ( np. hydrolat z lawendy, liści czarnej porzeczki, nagietka, rozmarynu, rumianku, szałwii lekarskiej, tymianku, chmielu),

– do płukania gardła i jamy ustnej przy infekcjach i stanach zapalnych (np. tymianek, szałwia lekarska, oregano, geranium, hyzop lekarski, przytulia, krwawnik, bylica pospolita),    

– jako naturalny odświeżacz powietrza – (np. hydrolat ze skórek pomarańczy, mandarynek, cytryny,  grejpfruta z dodatkiem goździków i kory cynamonowej, lawendowy, czeremchowy),      

– jako środek odstraszający kleszcze, komary, muchy, gzy, pchły, mole (np. hydrolat z wrotyczu, z kwiatów czeremchy, z lawendy, z bodziszka cuchnącego, z szałwii lekarskiej,),

Wewnętrznie, ale po rozcieńczeniu wodą przegotowaną ostudzoną, ja stosuję proporcję ¼ szklanki hydrolat i ¾ szklanki wody, (np. hydrolat miętowy, melisowy, z szałwii lekarskiej, geranium, oregano, z kwiatów głogu, sosny, estragonu, przytulii, z tymianku i rozmarynu).  

Ostrzeżenie: Wewnętrznie nie  powinny stosować hydrolatów: kobiety w ciąży, kobiety karmiące, dzieci i osoby uczulone na składniki zawarte w ziołach lub mogące powodować kolizje z zażywanymi lekami, poprzez zwiększanie lub osłabianie ich działania.

Wymienione powyżej hydrolaty, to tylko te które ja destyluję.  Jest jeszcze wiele innych ziół i kwiatów, liści i igieł z krzewów i drzew, z których można pozyskiwać hydrolaty, ale nie do wszystkich mam dostęp. Poza tym z roku na rok sięgam po kolejne zioła i kwiaty.

Hydrolaty najczęściej przenoszą zapach surowca wyjściowego, ale bywa że:  

– zapach jest mniej intensywny i trochę inny (np. przy destylacji róży),

– zapach jest ledwo wyczuwalny (np. lilak), 

 – zapach jest bardzo intensywny (np. lawenda),

– zapach jest zupełnie inny (np. czeremcha, hydrolat pachnie migdałami).                                                                                                   

Hydrolaty znajdują się w sprzedaży, zazwyczaj, niestety zawierają konserwanty, więc lepiej zrobić to samemu. Ja mam szklany alembik, sprowadzony z Chin kilka lat temu. Ale na polskim rynku można już znaleźć   podobne kompletne urządzenia lub skompletować sobie z różnych części. W ostateczności można skorzystać z prostego sposobu; dwie miski, cegła, pokrywka. Ja nie mam doświadczenia w tym względzie, ale Internet wszystko wie.

Continue Reading