Eko - Kosmetyki

Jak zrobić krem nawilżający do twarzy – przepis (łatwy).

26 kwietnia 2021

Od kilku lat nie kupuję większości  kosmetyków, przygotowuje je sama. Kiedyś odwiedziła mnie przejazdem koleżanka.  Podarowała mi własnoręcznie zrobiony krem. Nie mogłam uwierzyć, że zrobiła go samodzielnie. W głowie mi się to nie mieściło. Był doskonały, dobrze się rozsmarowywał na skórze i wchłaniał, a do tego pięknie pachniał. Wtedy jeszcze nie pomyślałam, że ja też mogę.  Potem dostałam książkę pod choinkę, jak zrobić domowe kosmetyki. I zaczęło się. Pierwszy krem bardzo mnie rozczarował. Niby zrobiłam wszystko tak, jak było w książce, ale nie uzyskałam takiej konsystencji, jaka mają normalnie kremy. Trochę mnie to zniechęciło, ale tylko na chwilę. Ja się z reguły tak łatwo nie poddaję. Przecież na zdjęciu w książce wyglądał pięknie, biały, sztywny, inaczej niż ten mój, taki zółtawy i płynny. Spróbowałam znowu. Efekt też nie był zadowalający, ale miałam już jakieś swoje obserwacje, spostrzeżenia. Założyłam sobie zeszyt, w którym wszystko zapisywałam, każdą czynność, każdą ilość dodawanego składnika.  Opisywałam wygląd kremu, zapach, konsystencje, kolor,  jak się rozsmarowuje na skórze, jak się wchłania.  Ale też reakcje skóry na ten krem.

 Kupiłam sobie jeszcze kilka książek, pojechałam kilka razy na  warsztaty tworzenia kosmetyków naturalnych, domowych. Zaczęłam przygotowywać tzw. przedmieszki, czyli maceraty, wyciągi, gliceryty. Zakupiłam  destylator szklany do destylowania olejków eterycznych i hydrolatów z ziół, kwiatów, liści krzewów i drzew.

Po trzech latach dalej wszystko zapisuję, ale też na podstawie  tych moich obserwacji zaczęłam tworzyć  swoje autorskie kremy.  Testuję je na sobie i członkach rodziny. Jeżeli coś mi nie pasuje, szukam przyczyny, poprawiam.  W swojej kolekcji mam już kilka kremów; ziołowo-aloesowy zaliczany do kremów półtłustych, regenerujący, odżywiający, dobry na zimę, na spacer lub na narty  jako ochronny przed wiatrem i mrozem. Sprawdził się  też bardzo na poparzenia słoneczne, z uwagi na sporą zawartość żelu aloesowego. Żel aloesowy uzyskuję z własnej uprawy ekologicznej. Inne kremy, to krem do cery wrażliwej naczynkowej lub  z trądzikiem różowatym, zrobiony na bazie przedmieszek z forsycją w roli glównej.  No i kremy nawilżające; jeden to połączenie lawendy i róży, drugi sama róża, a trzeci to czeremcha.

I właśnie o takim kremie nawilżającym czeremchowym opowiem, jak go zrobić.

 Czeremcha stanowi bogate źródło substancji bioaktywnych, do których należą między innymi: witamina C, rutyna, pektyny, olejki eteryczne, garbniki, kwasy organiczne. Ma właściwości nawilżające, wygładzające i antyseptyczne. Zmniejsza obrzęki, likwiduje cienie pod oczami, wybiela przebarwienia, zmniejsza łojotok, przyspiesza gojenie. 

 Z kwiatów czeremchy przygotowałam macerat olejowy, gliceryt alkoholowo-wodny, a z kwiatów i liści wydestylowałam pachnący migdałami hydrolat. Z kwiatów czeremchy zrobiłam też perfumy w formie pomady. Połączenie tych substancji dało naprawdę dobry efekt. Krem jest bardzo delikatny, ma postać emulsji,  dobrze się wchłania, nawilża skórę i pięknie pachnie.

O tym jak zrobić macerat olejowy, nazywany też olejkiem,  opisałam już wcześniej na moim blogu w lipcu 2020 r. “Olejek Różany – Jak zrobić” oraz w czerwcu 2019 r ” Jak zrobić samodzielnie olejek różany do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów”

Z kolei przepis na przygotowanie glicerytu opisałam w czerwcu 2020 r ” krem pod oczy i na powieki “

 A jak zrobić perfumy metodą enfleurage, które też wykorzystuję do przygotowania tego kremu opisałam w maju 2020 r ” Czeremcha – zapach , właściwości , zastosowanie ” .

Warto przygotowywać swoje półprodukty, tzw. przedmieszki,  ale jak się ich nie ma, to nie jest problem. Można takie półprodukty kupić w Internecie lub   zastąpić je innymi.

wszystko gotowe do zrobienia kremu czeremchowego

Do przygotowania kremu potrzebne będzie:

– naczynie, w którym podgrzeje się wszystkie składniki do momentu rozpuszczenia,

– szpatułka, łyżeczka  do mieszania,

– zlewki do odmierzania półproduktów,

– waga,

– termometr,

– miska z zimną wodą (lód),

– słoiczki lub inne pojemniczki na krem.

Składniki na gorąco:

– hydrolat czeremchowy – 100 g

– macerat olejowy czeremchowy – 20 g

– pomada (perfumy) czeremchowa  – 5 g

– masło shea – 5g

– emulgator (Olivem 1000 z oliwek) – 8 g

– alkohol cetylowy – 2 g

Wszystkie składniki włożyć  do niedużego garnka i podgrzewać powoli  na średnim ogniu do czasu aż płatki emulgatora   zaczną się rozpuszczać. Wcześniej nie należy mieszać składników. Podgrzewanie składników można przeprowadzić też w kąpieli wodnej. Potrzebne są dwa naczynia o różnej wielkości, np. garnek, w którym dno należy wyścielić  ściereczką, wlać wodę na wysokość  2-4 cm i włożyć do niego  np. ceramiczną miskę lub mniejszy garnek, w którym umieszcza się wszystkie powyżej wymienione składniki.  Kiedy składniki zaczną się w widoczny sposób rozpuszczać, należy zacząć intensywnie mieszać, aby się dobrze ze sobą połączyły. Należy pamiętać, aby nie zagotować tej mieszanki. Nie należy przekroczyć temperatury 60 stopni. Kiedy składniki dobrze się ze sobą połączą, należy przystąpić do schładzania kremu, nie przerywając mieszania. W tym celu trzeba wcześniej przygotować sobie wodę z kostkami lodu. Wkładamy naczynie z kremem do miski z wodą i lodem, uważamy przy tym, aby woda z miski nie dostała się do naszego kremu. Należy tak długo mieszać,  aż krem zacznie się stabilizować i zgęstnieje. Kiedy temperatura kremu  spadnie poniżej 40 stopni, można zacząć dodawać do kremu pozostałe składniki (“na zimno”):

– gliceryt czeremchowy –  12 g,

– witamina E – 3 kapsułki

– konserwant naturalny – 25 kropli,

– kwas hialuronowy – 4 – 6 g,

– olej jojoba  lub inny (ulubiony) zimno tłoczony – 10 g

– opcjonalnie olejek eteryczny (ulubiony) – kilka kropli.

 Jeżeli krem wyszedłby zbyt tępy, czyli, że nie rozprowadzałby się na skórze dobrze, można dodać troche gliceryny roślinej lub zwiększyć ilość glicerytu.

Gotowy krem przełożyć do umytych i wyparzonych lub zdezynfekowanych słoiczków, zakręcić, opisać i odstawić do lodówki.  Z powyższych składników uzyskuję około 150 ml kremu, tj.  5 słoiczków po 30 ml lub 3 po 50 ml.

 Taki krem można przechowywać 6 miesięcy w lodówce lub 1 miesiąc poza lodówką, w pomieszczeniu, w którym temperatura nie przekracza 20 stopni, z dala od słońca i grzejników.

Jeżeli nie dysponuje się takimi składnikami jak podałam wyżej, można zastosować zamienniki i tak:

– zamiast hydrolatu > woda destylowana lub napar z kwiatów lub ziół,

– zamiast macerat  > olej np. słonecznikowy lub z pestek winogron

– pomada (perfumy) czeremchowe  > olej kokosowy rafinowany 

– masło shea > masło kakaowe

– emulgator (Olivem 1000 z oliwek)  > inny emulgator typu „olej w wodzie”

– alkohol cetylowy  > można zrezygnować, ale wtedy konsystencja   będzie  trochę inna.

Jak widać, zrobienie takiego kremu nie jest skomplikowane, trzeba się odważyć.  Jak się zrobi raz, później już nie będziecie kupować  innych kremów. Tego życzę.

Ostrzeżenie jest takie, że przygotowanie pierwszego kosmetyku,  rodzi chęć tworzenia następnych.   Ja w swoim „dorobku”  🙂  mam oprócz różnych kremów, maści do skóry z problemami typu AZS, ŁZS, maści przeciwbólowych, maści na katar, szampon i odżywki do włosów, serum regenerujące do twarzy, szyi i dekoltu, toniki, wody kwiatowe, octy kwiatowe i ziołowe, hydrolaty, olejki eteryczne, perfumy w formie pomady uzyskiwane metodą enfleurage, konserwanty naturalne do tych kosmetyków. O wielu z nich napisałam wcześniej na tym blogu. No to, do dzieła, nie ma się nad czym zastanawiać – same zyski i satysfakcja.

Only registered users can comment.

  1. Bardzo dziekujemy za przepis, na pewno go zrobie i dziekuje za zamienniki, to bardzo cenna informacja. Mam 2 pytania:
    czy mozna zamienic alkohol cetylowy na etylowy i bedzie taki sam efekt? oraz
    czy olivem 1000 jest na pewno ekologiczny i nie jest zanieczyszczony czyms szkodliwym? Czy podczas produkcji nie dodaje sie do oliwy np alkoholu propylowego czy czegos innego trujacego? Slyszalam, ze mozna jako emuglator dodawac włókna z pomaranczy, czy cos moze wie Pani na ten temat? Pozdrawiam! 🙂

    1. Jeżeli chodzi o zamienniki, to uważam, że nie można zamienić alkoholu cetylowego na etylowy. Olivem 1000 z oliwek jest dobrym naturalnym emulgatorem, ale jest też wiele innych. Ja po kilku próbach z innymi emulatorami wróciłam do Olivemu. Co do zastrzeżeń do Olivemu nie ustosunkuję się, bo nie posiadam tak głębokiej wiedzy na temat produkcji tego składnika kremów. Na temat włókien pomarańczy stosowanych jako emulgator, niestety nic nie wiem, nie spotkałam się jeszcze z takim tematem. Pozdrawiam

      1. Dziekuje za wszystkie pani odpowiedzi i pozdrawiam. Nalewka z galasow z pani przepisu już gotowa. Ale za radą babci zalałam z robakami(męczyłam się z nimi z 20 min aż się poddałam) Pozdrawiam!

      2. Witam serdecznie, a czy próbowała pani może ekstrakt z alg brunatnych jako emulgator? Widze, że wiele firm go stosuje np Trawiaste, bo ponoc to najbardziej naturalny emuglator

        1. Nie, nie próbowałam. Jako emulgator, w zależności od rodzaju kremu, używam olivem 1000, wosk pszczeli lub lanolinę. Pozdrawiam

    1. Ja mam Kosmetyki, które zrobisz w domu” Klaudyny Hebda, Kosmetyki naturalne DIY Lena Sokołowska i inni, ” Domowe receptury na naturalne kosmetyki ” Stephenie Tourles, Damskie laboratorium ” Angelika Gumkowska. Ale najlepiej pojechać na dobre warsztaty. Ja często korzystam z warsztatów organizowanych przez Chwaściarnię. Ewa Ambroży i Krzysiek Kalemba są w tym naprawdę dobrzy. Polecam. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.