Eko - Kosmetyki

Destylacja olejków eterycznych

Kiedy zrodził się pomysł destylacji olejków eterycznych z ziół i kwiatów, zaczęłam szukać informacji w Internecie i w książkach na ten temat. Udałam się też na warsztaty alchemiczne, na których dowiedziałam się dużo o olejkach, o hydrolatach, o ich zastosowaniu, ale o tym, jak w procesie destylacji uzyskiwać olejki, niestety niewiele. Szukałam też odpowiedniego urządzenia do destylacji (alembiku). Wymyśliłam sobie, że musi to być instalacja szklana. I wymyśliłam sobie, że musi to być destylacją parą wodną. Chciałam też mieć w komplecie podgrzewacz, chłodnice, kolby, separator, statyw, łączniki, zabezpieczenia. Przeszukałam chyba wszystkie strony internetowe, albo prawie wszystkie, no w każdym razie długo to trwało, aż wreszcie zobaczyłam zdjęcie dokładnie tego, czego szukałam.

Ale było to gdzieś przypadkiem dołączone zdjęcie. Zero informacji, gdzie takie cudo można nabyc. Gdzieś po następnych 3 miesiącach poszukiwań, w końcu znalazłam firmę angielską, która sprzedawała takie urzadzenia sprowadzane z Chin. Czekałam 2 miesiące, potem jeszcze urząd celny i dodatkowe koszty, w końcu dotarła wielka paczka do domu. Trochę się obawiałam, ale wszystko dotarło w całości. Pierwsza destylacja to był ogromny stres, oczywiście żadnej instrukcji w ludzkim jezyku. Ale któregoś dnia miałam szczęści i znalazłam film, gdzie pewna angielka destylowała olejek eteryczny z jakiegoś iglaka, na takim samym urzadzeniu jak moje. I to była moja instrukcja. Ten filmik, który poniżej, jest instrukcją, dla tych, którzy chcieliby też coś takiego robić. W wyniku destylacji uzyskuje sie olejek i hydrolat.

Niektórzy, głównie koledzy, pytali, czy można w moim alembiku destylować coś innego niż olejki z ziół i kwiatów. No, niestety, nie da się 🙂

Destylacja olejku eterycznego z tymianku

Hydrolat tymiankowy to produkt o działaniu przeciwbakteryjnym, oczyszczającym, wspomagającym gojenie zmian trądzikowych.  Wykazuje również dzialanie przeciwgrzybiczne, dlatego może być  stosowany  do pielegnacji stóp, do pielęgnacji skóry głowy z łupieżem.  Można też płukać jamę ustną, gardło, ma działanie antyseptyczne.

Hydrolat tymiankowy sprawdzi się jako mgiełka do odświeżania twarzy. Hydrolat tymiankowy łagodzi skórę po ukąszeniach komarów. 

Hydrolat tymiankowy stosuje się do pielęgnacji cery młodej ze zmianami trądzikowymi, cery z trądzikiem hormonalnym oraz do cery tłustej lub mieszanej.

Olejek tymiankowy również działa stymulująco na umysł i poprawia koncentrację,  wykorzystuje się go  w olejach do masażu i w okładach w bólach gośćcowych.  Olejek tymiankowy poprawia stan skóry trądzikowej, działa przeciwbakteryjnie, przeciwłojotokowo i delikatnie ściągająco. Wspomaga leczenie łupieżu, zmniejsza wypadanie włosów
Jest też dodawany do płynów do płukania ust i past do zębów.

P.s. Dopisek 2019-12-05 .

Z uwagi na duże zainteresowanie sprzętem do destylacji, podaję link do strony, w Internecie https://www.ebay.co.uk/sch/ben0315/m.html

a konkretnie ten, na którym ja destyluję :

https://www.ebay.co.uk/itm/Glass-Essential-oil-steam-distiller-distillation-apparatus-Kit-W-Heating-mantle/182782569889?hash=item2a8eb0ada1:g:SXgAAOSwqfpZxTqN

ewentualnie można jeszcze szukać tutaj:

https://pl.banggood.com/2440-Glass-Oil-Water-Receiver-Separator-Essential-Oil-Distillation-Kit-Part-Lab-p-1046711.html?rmmds=detail-top-buytogether-auto&cur_warehouse=CN . – nie jest to taki cały kompletny zestaw, jaki ja mam, ale można coś z tego złożyć.

Continue Reading

Zioła

Maj- dobry miesiąc na zbiór ziół

W maju zaczynają się na dobre żniwa ziołowe.

W tym odcinku opowiem o liściach, a właściwie listkach, bo chodzi o młode listki poziomek, młode listki czarnej porzeczki, młode listki jeżyn i młode listki malin. Właśnie teraz można je pozyskać, wysuszyć lub przefermentować i pić dla przyjemności, bo pięknie pachnie i smakuje, jak też dla zdrowotności. Polecam.

Listki poziomek zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, olejek eteryczny i sole mineralne. Suszone listki poziomek używa się do przygotowania mieszanek herbatek ziołowych. Napary z liści poziomek stosuje się między innymi; w schorzeniach pęcherza i nerek, w zaburzeniach przewodu pokarmowego, wirusowym zapalaniu watroby, zaburzeniach przemiany materii, schorzeniach reumatycznych,nadcisnieniu tętniczym. Napary z liści można stosować zewnętrznie do płukania w stanach zapalnyh jamy ustnej i gardła, do przemywania i okładów na wypryski oraz schorzenia skóry.

Listki czarnej porzeczki zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, olejek eteryczny i sole mineralne. Suszone listki czarnej porzeczki używa się również do przygotowania mieszanek herbatek ziołowych. Napary z liści poziomek stosuje się między innymi; w schorzeniach dróg moczowych i pęcherza, nieżytach żołądka i jelit, w chorobach reumatycznych i skórnych. Liście działają przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybicznie, moczopędnie, napotnie, ściągająco, odtruwająco.

Listki jeżyny zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, witaminę C, inozyt i sole mineralne. Suszone listki jeżyny używa się również do przygotowania mieszanek herbatek ziołowych. Napary i odwary z liści jeżyn stosuje się między innymi; w schorzeniach żołądka i jelit, biegunkach, w chorobach dróg oddechowych i moczowych, przeziębieniach, grypie, w zaburzeniach przemiany materii. Liście działają przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, grzybobójczo, moczopędnie, napotnie, ściągająco, wykrztuśnie. Kąpiele z dodatkiem odwaru z liści działają wzmacniająco i oczyszczająco, korzystnie wpływają na skórę tłustą z trądzikiem.

Listki maliny zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, zwiazki żywicowe i sole mineralne. Suszone listki malin używa się również do przygotowania mieszanek herbatek ziołowych. Napary z młodych liści malin stosuje się między innymi; w zaburzeniach przemiany materii, łagodnych biegunkach. Liście działają przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, moczopędnie, napotnie, ściągająco, przeciwgorączkowo, wzmacniająco, regulują trawienie. Napary z liści można stosować zewnętrznie do płukania w stanach zapalnyh jamy ustnej i gardła, do przemywania skóry skóry przetłuszczającej z trądzikiem. Nie wolno stosować silnych naparów z lisci we wczesnym okresie ciąży.

Żródło: „Zioła z apteki natury” – wydawnictwo Publicat S.A. Poznań.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki

Hydrolat czeremchowy

Powietrze wypełniło się wiosennymi kompozycjami zapachów, ale wieczorem ponad wszystko przebijał sie zapach czeremchy.

Za płotem mojego ogródka wyrosło kilka krzewów czeremchy, z roku na rok są coraz większe, coraz bardziej zasobniejsze w substancje, które wykorzystuje w moich naturalnych kosmetykach.

Najpierw przygotowałam maceraty olejowe na kwiatach czeremchy. Do tego celu wykorzystałam olej z krokosza barwierskiego, który świetnie nawilża i odżywia skórę oraz wspomaga walkę z procesami starzenia.

Czeremcha stanowi bogate źródło substancji bioaktywnych, do których należą między innymi: witamina C, rutyna, pektyny, olejki eteryczne, garbniki, kwasy organiczne.
Ma właściwości nawilżające, wygładzające i antyseptyczne. Zmniejsza obrzęki, likwiduje cienie pod oczami, wybiela przebarwienia, zmniejsza łojotok, przyspiesza gojenie. 

Co to jest hydrolat? Hydrolat, zwany też wodą kwiatową lub wodą roślinną, powstaje jako produkt uboczny w czasie destylacji roślin parą wodną w procesie pozyskiwania olejków eterycznych.

Niestety uzyskanie olejku eterycznego z kwiatów czeremchy jest niemożliwe. Natomaist uzyskałam pięknie pachnący migdałami, czysty jak łza, klarowny hydrolat zawierający mikroelementy i witaminy, zbawienne dla skóry. Hydrolat mozna wykorzystywac jako tonik do skóry, ale ja wykorzystuję go do mojego nowego kremu dedykowanemu cerom wrażliwym, naczyńkowym i/lub z trądzikiem różowatym. Moja koleżanka zapytała, czy mogłabym zrobić dla niej taki krem. Nazwałam go „Forsycja”, bo głównym składnikiem jest macerat olejowy na kwiatach forsycji, wywar z kwiatów forsycji, kwiatów rumianku i zielonej herbaty. Teraz wzbogacę go hydrolatem z czeremchy.

Continue Reading

Ogród

Pszczoły murarki

W ubiegły roku w kwietniu odwiedziła mnie koleżanka. Zachwycałyśmy się nagłym wybuchem wiosny, cały ogród był biały od kwiatów. Zakwitło wszystko na raz; jabłoń, wiśnie, czereśnie, derenie, porzeczki, agrest. Ale w ogrodzie panowała cisza, tylko od czasu do czasu można było usłyszeć jakieś brzęczenie. Dawniej, kiedy przechodziło się między kwitnącymi drzewami, rozbrzmiewała muzyka: brzęczenie pszczół i buczenie trzmieli.

I wtedy moja koleżanka powiedziała, żebym kupiła pszczoły. Jak to kupiła pszczoły – pomyślałam sobie. Przecież nie mam uli, nie mam zamiaru zajmować się pszczelarstwem. Owszem, w ogrodzie wisiały dwa małe hotele dla dzikich pszczół, ale myślałam, że te dzikie pszczoły przylecą zbierać nektar, zapyla kwiaty na drzewach i krzewach i zamieszkają w tych hotelach. Owszem, kilkanaście otworów zostało zamurowanych i to pewnie tych kilka pszczół, po wygryzieniu się kokonów, próbowało zapylić wszystkie kwiaty. No, efekt oczywiście nie był zadowalający. Przemyślałam, poczytałam, poszukałam w Internecie i zamówiłam kokony pszczół. Przyszły pocztą, w kopercie, pod koniec stycznia. Pod koniec marca zostaną przeniesione do hotelu. Na razie śpią. Hotele przygotowane, drzewka pobiałkowane. Czekamy z nadzieją, że spodoba im się w naszym ogrodzie, złożą jajeczka, zapylą kwiaty, zgromadzą pokarm dla larw, które w kolejnym roku powtórzą cały cykl. A my będziemy mieć piękne i smaczne owoce.

Continue Reading

Ogród

Luty – wysiewamy pomidory

10 Luty 2019 r. Czas wysiać pomidory.

Mój tato miał folię, w której uprawiał olbrzymie pomidory malinowe. Ale to było dawno. Przez prawie 20 lat nie przyszło mi nawet do głowy, żeby zabrać się za uprawę pomidorów. Z góry zakładałam, że to mi się nie uda. Do czasu, aż odwiedziliśmy przejazdem naszych znajomych, którzy w ogródku, na gruncie uprawiali z pełnym sukcesem pomidory. Zachwyciłam się plonami i już w następnym roku kupiłam nasiona, wysiałam, posadziłam na gruncie, gdyż wtedy nie miałam jeszcze szklarni.

Pomidory pięknie urosły, zaowocowały i to bardzo przyzwoicie, ale niestety tylko część zdążyła ładnie dojrzeć, część została zaatakowana różnymi chorobami, pleśniami i zarazami. Rożnica w zbiorach polegała na tym, że znajomi mieszkali w jednym z najciepleszych rejonach Polski, w Tarnowie. My natomaist mieszkamy w kotlinie górskiej, gdzie klimat jest bardzo kapryśny, zdarzają się mrozy po „zimnej Zośce” lub na początku wrzesnia.

W następnym roku mąż zbudował mi niewielką szklarnię, mieści się tam 12 krzaczków pomidorów, reszta wędruje na grunt. Lato 2018 r było bardzo ciepłe, wrecz upalne, wyjątkowo nie było majowych przymrozków. Wysiałam dużo różnych pomidorów, zawsze część sadzonek oddawałam znajomym i sąsiadom, ale tego lata okazało sie, że sąsiadki też wysiały swoje pomidory, a innym nie chciało sie w ogóle zajmować uprawą pomidorów. I tak zostaliśmy z 50 krzaczkami pomidorów. Oczywiście, że pracy było bardzo dużo, trzeba obrywać wilki, część pomidorów zapylać, szczególnie te w szklarni, podlewać, podwiązywać.

Ale pomidory odwdzięczyły się pięknie za naszą pracę. Największe malinowe stare odmiany czerwone osiągnęły wagę 1 kg. Rewelacyjne okazały sie też małe pomidorki Tutti Frutti, w którychgłównie buszował nasz wnuk.

malinowe na gruncie
Pomidory koktajlowe Tutti Frutti

bawole serca
malinowy czerwony – stara odmiana – waga 1,02 kg

Continue Reading

Ogród

Zima dla ogrodników

Niedziela -13 stycznia 2019 r.

wysiewamy nasiona bakłażanów

Bakłażan, oberżyna, psianka podłużna, gruszka miłosna, jajko krzewiaste i bakman. Nazwa ta jeszcze kilkanaście lat temu bardziej kojarzyła mi się z kolorem farby do włosów, kolorem pomadki do ust czy kolorem lakieru do paznokci. Nie wiązałam jej z żadnym smakiem czy zapachem. Bakłażana, jako potrawę, tak naprawdę odkryłam podczas podróży zagranicznych, w postaci parmegiany czy musaki. Ale trzeba było jeszcze kilku lat, żeby pojawił się pomysł uprawy bakłażanów. Pierwsza próba, taka trochę „przy okazji”, całkowicie nieudana, tzn, zero owoców. Rok później udało się wyhodować kilka ładnych krzaczków, na których wyrosły okazałe bakłażany. Ale to dopiero w ubiegłym roku zbiory były bardzo zadowalające. Drogą prób i błędów uzyskałam piękne, zdrowe i pyszne warzywa. Pierwsza bardzo ważna rzecz, to wysiać nasiona bardzo wczesnie. Bakłażany mają bardzo długi okres wegetacyjny. Od wysiania do pierwszych zbiorów, w naszym klimacie, mija 5-6 miesięcy, w zależności od pogody. Dlaczego ważne dla mnie jest tak wczesne wysiewanie nasion baklażanów. Mój ogród jest w górach, a to znaczy, że już we wrzesniu mogą pojawić się pierwsze przymrozki. Bakłażan bardzo nie lubi zimnych nocy, wtedy praktycznie przestaje rosnąć. Z tego powodu próbowałam uprawiać go w namiocie foliowym, zakupionym specjalnie na tę okoliczność. Niestety, owszem kwiaty były, ale 0 owoców. W 2018 roku wszystkie bakłażany wysadziłam na gruncie, wcześniej zasilonym kozim obornikiem. i udało się.

na gruncie
zerwane piękne , błyszczące, zdrowe
Czas zbiorów -2018
pieczone z pomidorami i mozzarellą

Continue Reading

Eko - Kosmetyki

Mój krem.

Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby zrobić samodzielnie krem do twarzy. Pierwsze próby, nawet trochę prymitywne, dały mi jednak nadzieję, że może się udać. I tak znowu krok po kroku. Rozmowy z osobami, które podobnie jak ja, chciały stworzyć swój krem i im się udało. Przeglądanie Internetu. Zaczytywanie się w nieskończoną ilość książek i poradników o ziołach i ich zastosowaniu w różnych aspektach. Aż w moje ręce trafiła książka „Kosmetyki, które zrobisz w domu”, był to prezent pod choinkę od mojej synowej. I zaczęło się. Najpierw euforia – będę miała wreszcie swój krem, ale potem małe rozczarowanie, bo coś nie wychodziło, a miało wyjść. I tak, próba po próbie, testowanie na sobie, rodzinie, koleżankach i sąsiadkach. Przez rok różnych prób i błędów, mogę powiedzieć dzisiaj, że mam swój krem. W 100 % naturalny, ręcznie wykonany z własnoręcznie sporządzanych maceratów z ziół i kwiatów z mojego ogródka i pobliskich łąk, z hydrolatów uzyskiwanych w procesie destylacji olejków eterycznych samodzielnie destylowanych w alembiku, który sprowadziłam sobie z Chin, z żelu aloesowego uzyskiwanego z własnej uprawy doniczkowej aloesu VERA, przywiezionego kilka lat temu, jako maleńkie szczepki z Lanzarote (jedna z archipelagu Wysp Kanaryjskich) słynącej z produkcji kosmetyków zawierających w swoim składzie aloes.

I oto on – mój krem ziołowo-aloesowy

Continue Reading

Zioła

Zioła


Nie wierzę w życie pozaziołowe. Siła, która drzemie w ziołach jest ogromnaRośliny  rosnące w moim zielniku są podstawą mojej domowej manufaktury. Służą do wzmacniania, leczenia a także przyjemności. To z nich powstają herbatki, lecznicze nalewki oraz naturalne kosmetyki.



Continue Reading

Witaj

Witaj

Witam Cię!!!  Bardzo mi miło, że jesteś moim gościem.

Zapraszam do mojej domowej manufaktury, do której dobrych kilka lat temu wprowadziły się masowo zioła, warzywa, owoce i nie chcą się wynieść. Tylko się mnożą, mnożą i mnożą. Kilka razy na dzień zaglądają do alembiku, blendera, wyciskarki do soków, piekarnika, czy garnka, by zdrowo nas nakarmić i odżywić.

Wiele zawdzięczam tym roślinom, przede wszystkim – zmienił się mój światopogląd, system wartości, stan emocjonalny.

Przedstawię owoce pracy sezonowej, które uzdrawiają nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Zachęcam do wspólnej podróży , smakowania i doświadczania. Wierzę, że zagościsz tu na stałe.
Zrób krok na tej drodze albo od razu biegnij po niej pełną parą. WARTO! 

T

Continue Reading