Zdrowie

Turnus odnowy biologicznej w Centrum „Natura” w Dusznikach Zdroju.

10 kwietnia 2022

Jakieś 12 lat temu wybrałyśmy się z moją przyjaciółką Anią do Dusznik Zdroju do Centrum „Natura”, aby się trochę „odnowić” po zimie   i przygotować ciało na lato.   11 dni, co tu dużo mówić, jednak „ciężkiej”  pracy nad swoim ciałem, pod okiem wymagających trenerek  Darii, Edyty i Marzeny. 

Minęło kilka lat i znowu wróciłyśmy tutaj, ja trzeci raz, Ania czwarty raz. Jak się okazało podczas rozmów z pozostałymi uczestnikami turnusu, to większość z nich jest tu kolejny raz, a wszystkich pobiła Bożenka, która odwiedziła Centrum Natura 16-ty raz. Kilka osób przybyło tu po raz pierwszy, ale niektórzy zapowiadają już, że nie ostatni. Jeżeli chce się tutaj wracać, to jest to chyba najlepsza rekomendacja dla tego miejsca i dla tych wszystkich, którzy to miejsce i jego atmosferę tworzą.  

Miejscem „akcji” jest przytulny hotelik o wdzięcznej nazwie „Bolero”, położony w samym sercu Parku Zdrojowego, tuż przy Dworku Chopina, dawnym Teatrze Muzycznym.

Odnowa biologiczna tutaj, to połączenie diety z dużą dawką ruchu.

Już o 8  poranny rozruch czyli pół godzinny szybkiego  marszu nordic walking i pół godziny gimnastyki na świeżym powietrzu. Po przerwie na posiłek, w wyborze: ryż, kasza, płatki owsiane, siemię lniane, woda z cytryną i herbatki owocowe, a wszystko bez ograniczeń, pierwsza grupa wyrusza  na dwugodzinny marsz nordic walking po  górach otaczających Duszniki Zdrój. Druga grupa dopiero  po południu wychodzi na  godzinny spacer nordic walking. Każdy sam wybiera, do której grupy chce przystąpić; marszowej czy spacerowej. Po powrocie z marszu krótki  odpoczynek i już trzeba biec na basen do sąsiedniego budynku w sanatorium Jan Kazimierz. Po powrocie z basenu i kolejnym posiłku, same przyjemności: różnorodne masaże i zabiegi kosmetyczne.  Ale to jeszcze nie koniec dnia. Czekają nas jeszcze zajęcia ruchowe na sali gimnastycznej bardzo urozmaicone, a dla chętnych joga, taniec brzucha i latino dance. I to wszystko pod okiem i uchem wspaniałych instruktorek Darii i Marzeny, zawsze uśmiechniętych.

Wieczorami natomiast spotkania i wykłady na temat zdrowego trybu życia, przede wszystkim  prawidłowego odżywiania, diety, prowadzone przez Dorotę, właścicielkę firmy. Nad wszystkim czuwa menedżerka Jola, przemiła osoba. Wspaniali masażyści Ania, Sławek i Rafał. No i kosmetyczka Marzenka cudownie masująca twarz i okolice. Ja zawsze kiedy tu jestem nie mogę sobie odmówić masażu ajurwedyjskiego,  w wykonaniu Darii. Niezwykłe przeżycie.

Jutro już wyjeżdżam. Dzisiaj czuję się jeszcze trochę zmęczona po trzygodzinnym marszu po przepięknych okolicach Dusznik Zdroju w Górach Orlickich, ale już świta mi myśl w głowie, kiedy tu znowu przyjechać. Może tym razem latem albo jesienią. Teraz miało być wiosną, ale jakoś nie wyszło, ale co tu się spodziewać po kwietniu, jednego dnia wiosna, a drugiego zima, nawet w ciągu dnia zmieniały się pory roku.

Tak naprawdę, to nie te pozostawione w Dusznikach kilogramy się liczą, chociaż słyszałam tu o niezłych osiągnięciach. Dla mnie najważniejsze, to ta ogromna dawka ruchu. Tu nikt nie stoi nade mną i nie pilnuje czy  zaliczyłam wszystkie zajęcia. Nie ma takiej potrzeby. Bo tu się chce wyjść z grupą, zmierzyć się z górą, z kilometrami, dotlenić płuca, oczyścić głowę z niepotrzebnych myśli, pobyć wśród fajnych ludzi, pogadać przy okazji, zrelaksować się podczas masaży czy zabiegów kosmetycznych i odpocząć.

Szczerze polecam. https://www.natura-centrum.pl/

Poniżej kilka migawek z turnusu

Przy schronisku „Pod Muflonem
W drodze na Panderosę
Na Jamrozowej Polanie w Centrum Biathlonu
Krótki postój   gdzieś na trasie
Na trasie trzygodzinnego marszu krótka przerwa na doładowanie energii z drzew.
Ukryty w lesie staw, ale morsowania nie było.
W tajemniczym bardzo zielonym lesie na trasie
A tu po gimnastyce porannej

I parę widoków z miasta

Dusznicki rynek
Widok na miasto z dworca PKP
Główna aleja w Parku Zdrojowym
Główna aleja w Parku Zdrojowym
Hotelik „Bolero”
Gimnastyka poranna przed Dworkiem Chopina
Park w pięknej zimowej szacie w kwietniu

Only registered users can comment.

    1. Dziękuję Basiu, to był rzeczywiście czas dobrze, choć pracowicie, spędzony. Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.