Ogród | Zdrowie

Miechunka pomidorowa – mały wielki owoc – właściwości, zastosowanie

owoc miechunki pomidorowej

Nasiona dostałam od synowej, wysiałam, potem wysadziłam na podwyższoną grządkę, szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, czego mam się spodziewać. Pracy w ogrodzie było dużo, więc specjalnie nie skupiałam się na tej roślinie. A ona tymczasem rosła, rosła i rosła. Niestety posadziłam ja zbyt gęsto i jej długie gałązki bardzo się splątały. Najpierw pojawiły się na niej małe biało-żółte drobne kwiatki, nic specjalnego. Zdziwiłam się dopiero trochę, kiedy zaczęły się pojawiać w dużej ilości na niej pergaminowe torebeczki z małym owocem w środku.

Dopiero wtedy przypomniałam sobie, że już się kiedyś spotkałam, nawet we własnym ogrodzie z tą roślina. Dostałam jakieś dwa lata temu sadzonkę od sąsiadki Ewy, ale pod nazwą rodzynek brazylijski. No, nazwa nie była, jak się potem okazało, właściwa. Bowiem miechunka pomidorowa jest krewną miechunki peruwiańskiej, zwanej właśnie rodzynkiem brazylijskim.

Ilość owoców naprawdę mnie zaskoczyła . Zaczęłam systematycznie zbierać te owocki, które opadły na ziemię. Ponieważ wyglądały mi na nie do końca dojrzałe, takie jasno żółto-zielone, ułożyłam je, tak jak moje zioła do suszenia, na obrusie, na podłodze w pokoiku na górze. I tak, co kilka dni przynosiłam następne owoce.

W smaku owoce miechunki pomidorowej takie trochę dziwne, nie przypominają smaku pomidorów, chociaż w przekroju są podobne. Z czasem, kiedy nabierały koloru, nabierały też innego smaku, zrobiły się bardziej słodkie. Miechunka pomidorowa należy do rodziny psiankowatych, do której należą między innymi bakłażany i pomidory. Pochodzi z Meksyku, gdzie znana jest właśnie pod nazwą zielony pomidor.

Miechunka pomidorowa zawiera dużo witaminy C, witaminy z grupy B (niacynę), fosfor, wapń, żelazo, sole i minerały (potas, miedź), jest bogata w przeciwuteniacze. Dostarcza organizmowi duże ilości błonnika, wspomaga on funkcjonowanie układu trawiennego i lepsze wchłanianie tłuszczów.   Wspomaga proces odchudzania. Pomaga też w obniżeniu poziomu cukru we krwi.

Miechunka posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Wspomaga system odpornosciowy organizmu. Wpływa też na poprawę stanu skóry, poprzez zwiększenie wydzielania kolagenu w organiźmie. Wspomaga pracę oczu, między innymi z uwagi na zawartość beta karotenu.

Miechunka pomidorowa nadaje się do konsumpcji na surowo, można ją dodawać do sałatek, do deserów lub do sosów. Podobno dobrze jest zrobić z niej nalewkę, pomaga w dolegliwościach stawowych, wspomaga usuwanie z nich kwasu moczowego.

A po zjedzeniu owocu, z pergaminowych otoczek (lampioników), a także z ziela miechunki, można zrobić napar i wykorzystać go do płukania włosów. Taki napar wzmacnia włosy, nadaje im połysk, leczy łupież. Można użyć go również do przemywania skóry z różnymi problemami; typy wypryski, tradzik, ropnie.

Miechunka pomidorowa na pewno będzie stałym elementem mojego ogrodu i teraz już wiem, jak powinnam o nią zadbać. Przede wszystkim posadzic ją w większych odstępach i dać jej duże podpory, tak jak dla normalnych pomidorów. Ponieważ nie jest ona odporna na mróz, a noce są już mocno chłodne, wyciągnęłam z ziemi krzewy z korzeniami i podwiesiłam do góry korzeniami w szklarni. Mam nadzieję, że jeszcze trochę owoców uda mi się zebrać :-).

Continue Reading

Kuchnia | Ogród | Zdrowie

Dereń jadalny – właściwości, zastosowanie, uprawa.

 Dereń jadalny warto mieć w ogrodzie dla jego smacznych i bardzo zdrowych owoców, a także dla ozdoby. Bo zarówno, gdy kwitnie bardzo wczesną wiosną, kiedy jeszcze w ogrodzie nie ma innych oznak życia, on już raduje oko żółtą chmurą kwiatów, jak też później, jesienią, kiedy dojrzewają owoce, jest bardzo dekoracyjny.  Owoc jest cierpki, o smaku wiśniowo-żurawinowym i zawiera pestkę.    

owoce derenia jadalnego

Owoce derenia jadalnego są  bardzo bogate w pierwiastki mineralne i witaminy (wit. C, A, P).    Witamina C wspomaga układ odpornościowy i usuwa zmęczenie.  Witamina P zawarta w owocach derenia wzmacnia układ krwionośny i ma działanie przeciwalergiczne, a  witamina A wpływa korzystnie  na skórę, włosy, paznokcie oraz na wzrok.

Owoce derenia zawierają też duże ilości żelaza, dzięki temu są pomocne w walce z anemią. Ponadto zawierają potas, fosfor, wapń, cynk, magnez, mangan, miedź, a także betakaroten, flawonoidy, kwasy organiczne, pektyny, garbniki i cukry.  

Spożywanie owoców derenia wspomaga przemianę materii, znajduje zastosowanie przy dolegliwościach żołądkowych, polecany jest też osobom zmagającym się z nadwagą i otyłością. Dereń jadalny ma także działanie antyseptyczne i grzybobójcze.

Owoce derenia jadalnego  mają działanie  przeciwzapalne i moczopędnie,   zwiększają wydalanie wody i sodu z moczem,  poleca się  stosowanie  owoców  w leczeniu chorób nerek i dróg moczowych. Dereń stosowany może być do łagodzenia objawów migreny i podagry.

 Zbiór owoców odbywa się w sposób podobny do zbioru oliwek, tzn, nie zrywa się owoców z gałązek, ale dopiero kiedy same spadną  na ziemie. W związku z tym, kiedy owoce derenia zaczynają dojrzewać, układa się siatki lub agrowłókninę na ziemi, i zbiera się owoce z ziemi. Ja przed zbiorem lekko potrząsam gałązkami, żeby te dojrzałe owoce spadły.  

Uprawa derenia jadalnego jest dość prosta, krzewy nie mają jakiś specjalnych wymagań, nie wymarzają, ani im specjalnie susza nie przeszkadza. Na wiosnę podsypuje się pod krzewy trochę kompostu. Inaczej jest z zawiązkami owoców. Te nie są odporne na mróz i trzeba je chronić. W tym celu uszyłam kilka lat temu z agrowłókniny namiot o długości 10 m, który zakładamy na krzewy w kwietniu i na początku maja, kiedy przychodzą przymrozki. Z tego też powodu, po zbiorze owoców,  co dwa lata przycinamy krzewy do rozmiaru mieszczącego się w tym namiocie. Ten sposób sprawdza się u nas, i dzięki temu mamy jesienią owoce.

ochrona przed wiosennymi przymrozkami

Innym rodzajem zagrożenia dla owoców derenia jadalnego, są szpaki. Kiedy krzewy były dużo mniejsze, mąż zakładał specjalne siatki. Teraz jest to  ze względów technicznych trudne. Zatem zawiesza na linkach, nad krzewami  płyty CD, które obracając się na wietrze, błyszczą i odstraszają niepożądanych gości.

ochrona przed szpakami

Odkąd poznaliśmy smak derenia jadalnego, co roku przygotowujemy leczniczą nalewkę „dereniówkę”.  Dereniówka polecana jest przy przeziębieniach, wspomaga system immunologiczny,   co w konsekwencji zwiększa   odporność organizmu. Przygotowuję też soki w sokowniku dla naszych wnuków. Wczesniej robiłam z owoców derenia kompoty na zimę.

owoce już w sokowniku

Niedojrzałe owoce derenia (zielone lub lekko pomarańczowe) można kisić , podobnie jak oliwki. Dawnej, kiedy oliwki nie były tak dostępne, jak teraz, właśnie w ten sposób przygotowywano, taki erzatz oliwek.

Owoce derenia można też suszyć i dodawać do zimowych herbatek. Z liści i kory derenia można przygotowywać kąpiel  pomocną przy bólach reumatycznych.

 Sadźcie derenie, zamiast iglaków, świerków, tui, cyprysów – to się opłaca. Tyle zdrowia w małym owocu.

Continue Reading

Kuchnia | Zdrowie

Ocet jabłkowy – właściwości, zastosowanie i jak zrobić.

Ocet jabłkowy ma działanie przeciwbakteryjne, antyseptyczne, obniża poziom glukozy we krwi, wpływa korzystnie na układ krążenia. „Napój mocy”, „Power drink” – tak niektórzy nazywają napój przygotowany ze szklanki ciepłej przegotowanej wody, 1 łyżki miodu i 1-2 łyżek octu jabłkowego, najlepiej własnoręcznie przygotowanego, ekologicznego. Taki napój wypijany rano, na pół godziny przed śniadaniem, wspomaga pracę organizmu przez cały dzień. Pity systematycznie poprawia funkcjonowanie wielu organów, wzmacnia odporność organizmu. Ocet można również stosować zewnętrzne do obmywań, płukanek, do płukania gardła i jamy ustnej, do płukania włosów. Kwas octowy zawarty w occie jabłkowym niszczy bakterie, grzyby i wirusy.

W tym roku ładnie obrodziła papierówka, zatem wykorzystałam owoce do przygotowania octu jabłkowego. Obecnie jest w fazie końcowej fermentacji alkoholowej, owoce prawie opadły i zaczyna lekko pachnieć octem.

ocet jabłkowy w fazie produkcyjnej

To jest mój drugi ocet w tym roku. Wcześniej zrobiłam ocet z mieszanki płatków róż pachnących. Wyszedł wspaniale, złocisto-różowy w kolorze, klarowny, pachnący różą. Doskonały do przygotowania preparatów do pielęgnacji skóry, np. toniku. Można oczywiście również używać go do celów konsumpcyjnych, do sałatek, do napojów, do zakwaszania zup.

gotowy ocet z płatków róż pachnących

Jak zrobić ocet jabłkowy ? dosyć prosto 🙂

Pierwsza rzecz, bardzi ważna, to wybór jabłek. Najlepiej pozyskać jabłka prosto z ogrodu; swojego, sąsiadów czy znajomych. Można też poszukać jabłoni dziko rosnących, gdzieś na polach, miedzach, czy przy polnych drogach. Chodzi o to, żeby nie były pryskane. Jeżeli zrywane są w czystych miejscach, zdala od zanieczyszczeń, lepiej nie myć jabłek i nie obierać ze skórek. Bakterie i drożdże niezbędne do tego, aby rozpoczął się proces fermentacji znajdują się również na skórkach owoców. Jabłka należy rozdrobnić, ja kroję na ósemki, ale to też zależy od wielkości owoców. Trzeba usunąć ogonki, ja usunęłam też gniazda nasienne, co nie jest bardzo konieczne. Koniecznym jest też usunięcie wszystkich uszkodzonych części owoców i robaków 🙂 .

Następnie należy przygotować słój, wielkość naczynia zależy od tego, jaką ilość octu chcemy uzyskać. Wodę zagotować, dodać cukier, wymieszać do rozpuszczenia i ostudzić. Ja na 1 litr wody dodałam 3 łyżki cukru. Ilość cukru zależy od kwaśności użytych jabłek, a także od tego, jaki ocet chcemy uzyskać, mniej kwaśny, czy bardziej kwaśny..

Do umytego, wyparzonego słoja należy włożyć rozdrobnione jabłka, do wysokości ok. 2/3 i uzupełnić przegotowaną osłodzoną i ostudzoną wodą. Wymieszać drewnianą łyżką, wlot przykryć ściereczką lnianą lub gazą złożoną na czworo i zabezpieczyć gumką recepturką. Ustawić w ciepłym, ciemnym miejscu. Codziennie należy mieszać, aż do momentu, kiedy owoce opadną. Na początku owoce będą wypływały, toteż aby wykluczyć możliwość pojawienia się pleśni, a ta zniweczyłaby całe działanie, należy codziennie mieszać zawartość słoja. Po kilku dniach zaczyna się fermentacja alkoholowa i płyn ma zapach wina. Ten etap trwa około 3 tygodni. U mnie właśnie się kończy, owoce nie podchodzą już do góry.

Następna czynność to przecedzenie płynu przez sito. Owoce nie są już dalej potrzebne. Słój, po umyciu, należy napełnić zlanym płynem jabłkowym, wlot ponownie przykryć ściereczką lnianą lub gazą złożoną na czworo i zabezpieczyć gumką recepturką. Pozostawić na około 4 tygodnie. W tym czasie nastąpi fementacja octowa. Na wierzchu płynu może wytworzyć się kożuch fermentacyjny, należy wtedy zamieszać cały płyn.

Po upływie 4 tygodni należy zdjąć wierzchnią warstwę, tzw. matkę octową, którą można wykorzystać do przygotowania następnych octów. Pozostały płyn należy przecedzić i rozlać do ciemnych butelek. Przechowywać w chłodnym miejscu, ja odstawiam do piwnicy. Przez około 3 tygodnie nie zamykam korkiem butelek, ponieważ proces fermentacji może jeszcze nie być zakończony. Potem zamykam, ale też tak na 70 %.

Więcej na temat właściwiości i zastosowaniu octu jabłkowego można poczytać tutaj https://rozanski.li/114/acetum-czyli-ocet-stary-lek/

Continue Reading

Ogród | Zdrowie

Rośliny, które chronią mój ogród przed kleszczami, komarami i innymi niechcianymi owadami.

Lato to bardzo przyjemna pora roku, dzień jest długi, dni, przynajmniej teoretycznie, ciepłe, słoneczne i te wyczekiwane przez cały rok, ciepłe wieczory. W ogrodzie wszystko rośnie, kwitnie, pachnie. Jest pięknie, tylko te owady i pajęczaki, takie jak kleszcze, komary, meszki, muszki, muchy, zaburzają nam przyjemność przebywania w ogrodzie. Niestety narażają nas też na niebezpieczeństwo różnych chorób. W dodatku ja jestem alergikiem i muszę szczególnie chronić się przed ukąszeniami komarów. Nie zawsze chce się siedzieć w ogrodzie, kiedy jest ciepło, w długich spodniach i bluzkach z długim rękawem. W filmie poniżej opowiedziałam o roślinach, jakie posadziłam w ogrodzie, żeby przepłoszyć niechciane owady i pajęczaki, i jest ich z pewnością coraz mniej. Polecam.

W ubiegłym roku napisałam artykuł o tym, jak przygotować środek przeciwko tym owadom i pajęczakom https://melarosa.pl/2019/06/14/srodek-naturalny-przeciwko-kleszczom-muchom-i-komarom-ktory-mozna-przygotowac-samodzielnie/

Oprócz tego destyluję w alembiku cześć tych roślin, między innymi: wrotycz, geranium, lawendę, miętę, czeremchę i bodziszka. Szczególnie mocne działanie ma hydrolat wrotyczowy, który oprócz środka zabezpieczającego przeciwko kleszczom i komarom, wykorzystuję przeciwko mszycom, przędziorkom i innym robakom, które atakują moje rośliny w ogrodzie. Wrotycz za chwilę zacznie kwitnąć i czeka mnie dużo pracy.

Continue Reading

Zdrowie | Zioła

Kwiaty czarnego bzu – właściwości lecznicze i zastosowanie.

Czarny bez to krzew, którego nie znajdzie się z reguły w przydomowych ogródkach. Poza tym, rośnie wszędzie; na obrzeżach lasów, dróg, łąk, na brzegach rzek i strumieni. Właścnie kwitnie i trudno go nie zauważyć i nie poczuć. Wymagania ma bardzo małe, a jak się już zadomowi w jakimś miejscu, to bardzo ciężko go wytępić. Zapach kwiatów dla jednych jest przyjemny, dla innych niemiły. Właściwie taki chwast.

Ale właściwości lecznicze ogromne. Działa przeciwzapalnie, antyseptycznie i przeciwobrzękowo, polecany jest w szczególności w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych, w przeziębieniach, w zatruciach, w ogólnym osłabieniu organizmu. Działa napotnie, obniża gorączkę, oczyszcza organizm z toksyn, uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, ułatwia odkrztuszanie zalegającej wydzieliny śluzowej w drogach oddechowych, wspomaga układ moczowy. Przy zapaleniu spojówek polecane są okłady z naparu z kwiatów.

czarny bez

Własnie teraz, w czerwcu, zrywam białe kwiaty czarnego bzu i suszę je, pakuję do słojów, a potem dodaję do herbatek ziołowych, a w razie potrzeby zaparzam sam kwiat. Przygotowuję syrop z kwiatów na kaszel. Stawiam nalewkę na kwiatach czarnego bzu, z dodatkiem cytryny i cukru. To jedna z moich ulubionych nalewek.

Destyluję kwiaty w alembiku. Olejku eterycznego, niestety nie udaje mi się uzyskać, ale mam wspaniały hydrolat, który używam jako tonik do przemywania twarzy, dodaję też go do moich kremów. Hydrolat z kwiatów czarnego bzu szczególnie polecany jest do cer wrażliwych, naczyńkowych (wzmacnia naczynia krwionośne) oraz do cer z trądzikiem różowatym. Rozjaśnia cienie pod oczami, rozjaśnia w ogóle cerę i łagodzi przebarwienia na skórze, podobnie jak kwiaty czeremchy. Skórę można też przemywać naparem z kwiatów czarnego bzu.

Przepis na syrop z kwiatów czarnego bzu. Kwiaty czarnego bzu (bez baldachów) rozdrabniam w termomiksie (można przemielić w maszynce do mięsa), zalewam zimną wodą, tak aby były lekko przykryte, dodaję cytryny pokrojone w plastry (może być też kwasek cytrynowy lub sok z cytryny), podgrzewam powoli, aż do zagotowania, pozostawiam na około 24 godziny w chłodnym miejscu. Po tym czasie zlewam, dodaję cukier, podgrzewam do czasu, aż się cukier wyburzy. Przelewam gorący syrop do gorących wyparzonych słoiczków, zakręcam, odwracam do góry dnem i przykrywam kocykiem. Na drugi dzień odwracam, sprawdzam, czy zakrętki dobrze trzymają, opisuję i przenoszę w chłodne miejsce. Nieoceniony syrop zimą, smaczny i zdrowy. Wnuki go uwielbiają. Mój mąż też. Przykładowe proporcje syropu: 5 litrów kwiatów
3 litry wody
2 kg cukru
4-5 cytryn,

Mój czarny bez już się suszy.

Jutro zerwę nastepne kwiaty na syrop, pojutrze na nalewkę, a później na hydrolat. Czeka mnie jeszcze sporo roboty z tym bzem.

Warto jeszcze na koniec wspomnieć o smażonych w głębokim oleju kwiatach czarnego bzu w cieście naleśnikowym. Świetne jako przekąska.

Ważne! Przy zbieraniu kwiatów czarnego bzu należy uważać na kleszcze, lubią się tam zagnieździć. Trzeba się odpowiednio ubrać i zastosować preparaty odstraszające. Ja stosuję hydrolat z wrotyczu.

.

Continue Reading

Eko - Kosmetyki | Zdrowie

Destylacja olejku eterycznego z jodły syberyjskiej.

Dr Henryk Różański opisuje na swojej stronie https://rozanski.li/465/olejek-pichtowy-oleum-pichtae-abies-sibirica-oil/ szerokie spektrum działania olejku eterycznego z jodły syberyjskiej: tonizujące, immunostymulujące, antywirusowe, antygrzybicze, antybakteryjne, antypierwotniakowe, pobudzające akcję serca, pobudzające psychicznie. Osusza i rozszerza oskrzela. Pobudza miesiączkowanie. Wspomaga procesy odtruwania organizmu. Korzystnie działa przy artretyzmie i reumatyzmie, nerwobólach oraz bólach mięśni. Jodła łagodzi procesy zapalenie błon śluzowych, reguluje działanie układu trawiennego, poprawia apetyt.

Wskazania: osłabienie odporności organizmu, przeziębienie, kaszel mokry, zaflegmienie oskrzeli, skąpe miesiączkowanie, zapalenie zatok, ból i zawroty głowy na tle zaburzeń krążenia. Profilaktyka grzybic – wcieranie.

Kiedy przeczytałam o wspaniałych właściwościach olejku z pączków jodły syberyjskiej poszłam do mojej sąsiadki p. Basi, która w swoim ogrodzie ma kilka dorodnych jodeł syberyjskich. Właśnie wypuściły piękne pączki. Sąsiadka udostępniła mi do zbioru paczków swoje jodły i tak trafiły do mojego alembiku. Wspaniały jodłowy zapach rozchodził się po całym domu, a ilość wydestylowanego olejku zaskoczyła mnie, prawie 5 ml. Oprócz olejku uzyskałam w drodze destylacji parą wodną ponad 1 litr pachnącego lasem kryształowego hydrolatu.

Oprócz w/w działania, olejek z jodły syberyjskiej znajduje zastosowanie jako składnik kosmetyków przeciwtrądzikowych, antyseptycznych i pobudzających regenerację naskórka. Ja dodaję olejek i hydrolat do swoich kremów i maści. Stosuję go również do przemywania skóry, zamiast toniku.

Olejek można stosować zewnętrznie, można dodawać do kąpieli, można wykorzystywać go do aromatoterapii oraz do sporządzania kosmetyków naturalnych. A jeżeli nie robi się własnych kosmetyków, tak jak ja to robię, to można wzbogacić kilkoma kroplami olejku kosmetyki zakupione w sklepie. Dzięki bakteriobójczym i antyseptycznym właściwościom preparaty z jodły stosuje się również bezpośrednio na skórę, bo przyspieszają gojenie się ran czy oparzeń i łagodzą objawy egzem O tym, jak stosować olejek opawiadam w powyżej zamieszczonym filmie.

Olejku nie powinny stosować kobiety w ciąży, kobiety karmiące i dzieci do trzeciego roku życia.

Continue Reading

Ogród | Zdrowie | Zioła

Forsycja – właściwości lecznicze i zastosowanie.

Forsycja to mocny akcent wiosennego ogrodu. Kiedy rozwiną się piękne żółte kwiaty, to wydaje się, jakby słonce mocnej zaświeciło. Nawet w pochmurne dni rozwesela ogród. Ja często zrywam gałązki z   nierozwiniętymi kwiatkami, żeby wcześniej mieć w  domu namiastkę wiosny, kiedy za oknem jeszcze szaro i ponuro.  W ogrodzie posadziłam forsycje w kilku miejscach, żeby, jak te lampy ogrodowe, rozjaśniały ogród. Rozmnażanie forsycji jest bardzo proste, te pierwsze gałązki przynoszone do wazonu, po przekwitnieniu po prostu wtykam do wilgotnej ziemi. Podobnie robię, kiedy przycinam latem krzewy, te większe gałązki jeszcze nie zdrewniałe, wtykam do ziemi i podlewam. Nie zawsze wszystkie się przyjmują, ale kilka tak, potem przesadzam je w różne części ogrodu. Co parę lat odmładzam krzewy, wycinam stare gałęzie. Krzewom forsycji można nadawać różne kształty lub zachować naturalne formy. I tak też przez długie lata traktowałam forsycję, wyłącznie jako ładny krzew w ogrodzie.

Ale od kilku lat wykorzystuję zdrowotne właściwości kwiatów forsycji.   Kwiaty zawierają około 1% rutyny, rzadko które kwiaty i zioła zawierają taką dużą jej ilość. Zawierają też sporą ilość  kwercetyny, antocyjanów, saponin trójterpenowych, fenolokwasów, lignanów i alkoholi fenolowych.

 A jak to działa na nasz organizm?  Odpowiednio przygotowane wyciągi z kwiatów obniżają poziom glukozy we krwi, działają uspokajająco, moczopędnie, rozkurczowo, przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwalergicznie.

 Dr Henryk Różański podaje w swoich publikacjach przepis na napar z kwiatów forsycji: 10-15 g kwiatów świeżych lub suchych zwilżyć spirytusem, po czym zalać 2 szklankami wrzącej wody; odstawić pod przykryciem na 40 minut, przecedzić. Wypić w ciągu dnia małymi porcjami. Naparem przemywać oczy alergiczne, przy zapaleniu spojówek (…). Więcej w numerze 25 Porad na zdrowie dr Henryk Różański.

 Na kwiatach forsycji można przygotować nalewkę zdrowotną. Świeżo zebrane kwiaty spryskać 95 % spirytusem, pozostawić na 15 minut, po czym zalać alkoholem ok. 50 %, w proporcji 1 porcja kwiatów, 5 porcji alkoholu. Odstawić w ciepłe ciemne miejsce na 2 tygodnie, potrząsając co 2-3 dni naczyniem. Potem przefiltrować, przelać do ciemnej butelki, odstawić jeszcze na trzy miesiące w chłodne miejsce. Zażywać w razie potrzeby  2 razy dziennie po 10 ml. Nie jest to może wybitnie smakowa nalewka, bo jest to nalewka lecznicza. Ale za to jest bogatym źródłem rutyny, można stosować ją jako środek przeciwalergiczny, na obniżenie poziomu cukru we krwi oraz jako środek przeciwzapalny. Można również smarować nalewką miejsca z pajączkami, rozszerzonymi naczynkami, żylakami czy siniakami. Rutyna zawarta w kwiatach forsycji doskonale uszczelnia naczynia krwionośne, a więc jest szczególnie polecana osobom, które mają problemy np.  rozszerzonych naczynek i żylaków.

Forsycja znajduje szerokie zastosowanie w kosmetologii, ma działanie opóźniające procesy starzenia się skóry, wpływa korzystnie na włókna kolagenowe i elastynowe, poprawiając w ten  spoistość, jędrność i gładkość skóry. Ma dobry również wpływ na kondycję stawów.

 Forsycja jest bogata również w witaminę C, a jej kwiaty można spożywać na surowo, jako dodatek do wiosennych zielonych sałatek.

 Jeżeli nie macie w swoich ogrodach forsycji, to koniecznie w tym sezonie posadźcie ją. A póki co, rozejrzyjcie się po okolicach, może po ogrodach sąsiadów lub znajomych. Kwiaty forsycji należy pozyskiwać z miejsc czystych oddalonych od dróg, czy terenów przemysłowych. Zbioru dokonuje się w dzień słoneczny, w godzinach przedpołudniowych. Kwiaty powinny być suche, ma to szczególne znaczenie, jeżeli przeznaczamy je do suszenia czy do maceratów olejowych.

Ja od kilku lat suszę kwiaty forsycji na herbatkę,  do mieszanek ziołowych. Rozkładam je pojedynczą warstwą na obrusach ułożonych na podłodze w pokoiku na górze, z dala od okna, ale w miejscu przewiewnym. Przygotowuję maceraty olejowe na bazie świeżych kwiatów, które potem wykorzystuję do robienia kremów dedykowanych cerom wrażliwym, naczynkowym lub z trądzikiem różowatym. Ten krem nazwałam właśnie „Forsycja”.

mój krem „Forsycja”

Z kwiatów forsycji można przygotować również napar, który zastąpi nam tonik i przemywać nim twarz. Ja w swoim alembiku destyluję hydrolat forsycjowy, który właśnie wykorzystuję jako tonik oraz jako dodatek do kremu. W tym roku przygotuję również gliceryt, dodatek do kremów, na bazie gliceryny, alkoholu i wody destylowanej. Jeżeli chcemy przygotować macerat lub gliceryt, należy wcześniej skropić kwiaty spirytusem 95 % i pozostawić w naczyniu na około 15 minut.

Oprócz kwiatów, właściwości lecznicze mają również   gałązki forsycji, pozyskiwane wiosną lub jesienią. W zdrewniałych częściach rośliny czyli w gałązkach znajduje się syryngina, która  może leczyć wiele chorób w tym: zapalenie, marskość, stłuszczenie wątroby; wszelkie autoimmunologiczne przypadłości wątroby, gruczołów dokrewnych, nerek; łuszczycę czy endometriozę.  Syringina posiada również właściwości przeciwnowotworowe. Sposób przyrządzania: – ekstrahowanie gorącym alkoholem 60-65%  w proporcji materiału do alkoholu 1:5, zażywać po 10-15 ml 1 raz dziennie, – gotowanie w winie białym lub czerwonym w proporcji materiału do wina 1:5, zażywać po 30-50 ml 1 raz dziennie, – gotowanie na wolnym ogniu z dodatkiem soku cytrynowego przez 20 minut — 1 łyżka na szklankę wody, zażywać 2 razy dziennie po 100 ml.

No, to pora działać, póki kwitnie forsycja.

Continue Reading

Zdrowie

To możesz zrobić dla siebie – uszyj maseczki ochronne.

Czas jest trudny. Czasami budzę się rano i przez chwilę myślę, że miałam paskudny sen. Ale po chwili dochodzi prawda, trudna prawda, trudna do zrozumienia, jak mogło do tego dojść. Paraliż, strach, przerażenie, słów jeszcze dużo na określenie tego, co czujemy. Bombardowani jesteśmy mnóstwem informacji z radia, telewizji, Internetu.

Co możemy zrobić dla siebie? Chronić się (nie wychodzić bez potrzeby z domu), korzystac z olejków eterycznych, oczywiście żele dezynfekujące, podnosić odporność organizmu, o tym pisałam (pić zakwas z buraków czerwonych, pić sok z brzozy, pić soki i syropy, napary ziołowe), itd).

Maseczki ochronne, mówiono nam, że to tylko chorzy powinni nosić. To dlaczego w Czechach, w Chinach, w innych krajach jest obowiązek noszenia masek przez wszystkich? Ja nie zdążyłam zaopatrzyć się w maseczki. Ale potrafię coś tam uszyć, jakieś kawałki materiałów w domu mam, w Internecie jest mnóstwo filmików pokazujących jak uszyć maseczkę. No, to szyję, dla siebie, dla bliskich i sąsiadów, trójwarstwowe, z kieszonką na dodatkowy filtr. Taką maseczkę można wyprać, wygotować, wyprasować na wysokiej temperaturze i użyć ponownie.

trzy części
gotowa maseczka z widoczną kieszonką na filtr
gotowa maseczka
albo w innym kolorze

Że może mało twarzowe ? Czy to teraz ważne? teraz ważne, żeby się chronić, chronić się na wszelkie sposoby. Chrońcie się i dbajcie o siebie.

Continue Reading

Zdrowie

Sok z brzozy (oskoła) – właściwości lecznicze.

Od kilku lat w drugiej połowie marca pod naszą brzozą ustawiamy butlę i korzystamy z daru tego drzewa, jakim jest sok, zdrowy i smaczny. Wystarczy nawiercić w pniu brzozy  otwór na głębość około 4-5 cm, włożyć do niego na głębokść około 2-3 cm  kawałek plastykowej rurki, a drugi koniec rurki umieścić w słoju lub butli. Z reguły przez kilknaście dni, czasami krócej,  brzoza wydaje nam wspaniały sok, bogaty w witaminy i mikroelementy; między innymi potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo,miedź, aminikwasy, witaminy z grupy B, witaminę C, sole mineralne. Sok z brzozy wzmacnia układ odpornościowy, a tym samym zapobiega infekcjom wirusowym. Ma również działanie wspomagające, między innymi, w leczeniu chorób nerek, układu krwionośnego, wrzodów żołądka, anemii, rwy kulszowej. Pomaga usunąć toksyny i nadmiar wody z organizmu. Polecany jest w leczeniu anemii. Sok mogą pić dzieci i osoby starsze. Okłady z soku przyspieszają też gojenie się ran.

Nasza brzoza sama decyduje, ile da nam soku. Po prostu któregoś dnia  butla jest pusta. Wtedy trzeba wyjąć rurkę, a otwór zaczopować kołkiem i miejsce posmarować  maścią leczniczą. Na początku brzoza daje nam około 3 litrów soku dziennie. Potem systematycznie mniej. Część soku mrozimy.  Średnio zaleca się  pić trzy razy dziennie po ¼  szklanki soku. Soku nie należy podgrzewać, bo traci wtedy swoje właściwości. Sok można wykorzystać również zewnętrznie, np. do przemywania skóry twarzy (jako tonik), do płukania włosów, a także do nacierania bolących stawów i mięśni (najlepiej w postaci maści zrobionej na bazie soku). Soku nie powinny pić osoby uczulone na pyłek brzozy oraz osoby z niewydolnością układu moczowego i niedrożnością dróg moczowych. Należy też pamiętać, że sok pozyskuje się z drzew dorosłych, powinny mieć co najmniej 10 lat.

Naszą brzozę posadziliśmy 25 lat temu i to była dobra decyzja.  Oprócz tego, że daje nam wiosną sok, potem pączki do suszenia na herbatę, to jest po prostu piękna i uwielbiam na nią patrzeć. No i ptaki ją lubią, bo co roku zamieszkują budkę lęgową i wychowują swoje potomstwo.

Continue Reading

Zdrowie

Olejek czterech złodziei – co to jest i jak go stosować.

Olejek czterech złodziei, w niektórych wersjach siedmiu, jest kompozycją pięciu olejków o silnym działaniu antyseptycznym, przeciwzapalnym, antybakteryjnym, przeciwpasożytniczym, przeciwgrzybicznym, przeciwiwrusowym i o bardzo przyjemnym zapachu.

W skład olejku złodziei wchodzą olejki: goździkowy, cytrynowy, eukaliptusowy, rozmarynowy i cynamonowy.

Z olejkem tym wiąże się pewna historia, legenda. Na początku XV wieku Francję opanowała dżuma ( w niektórych wersjach działo się to we Włoszech). Kilku złodziei postanowiło wykorzystać sytuację i szybko wzbogacić się, okradając chorych i zmarłych. Zdumiewające było to, że mimo bardzo bliskiego kontaktu z chorymi i zmarłymi, nie zapadali na tę chorobę, nie zarazili się. W końcu jednak zostali schwytani. Groziła im śmierć za taką grabież. Królewski sąd zażądał wyjawienia, jakim sposobem udało im się uniknąć zarażenia, w zamian za uwolnienie. Złodzieje przyznali się, że przed epidemią zajmowali się handlem perfum, olejków i przypraw, znali ich moc, posiadali wiedzę, jak je stosować. Kiedy epidemia rozlała sie na cały kraj, handel stanął, a oni stracili źródło utrzymania. Postanowili wykorzystać posiadaną wiedzę o leczniczych właściwościach olejków i stworzyli cudowny olejek, który chronił ich podczas ograbiania chorych i zmarłych. Wystarczyło nałożyć olejek na dłonie, stopy, skronie, uszy i wokół ust, by chronił przed  infekcją.  Lekarze wykorzystali przepis na olejek w walce z dżumą, zakładali na twarz chusty nasączone olejkiem, przecierali ręce i stopy olejkiem i tak uniknęli zachorowania. A złodziei i tak ostatecznie stracono.

Moja olejkoteka

Taka historia, może prawdziwa, może anegdota, ale prawda jest taka, że olejki to bardzo silny lek. Należy korzystać z ich mocy bardzo ostrożnie, aby nie zrobić sobie krzywdy. Mówię o olejkach naturalnych, prawdziwych. Niestety, rynek zalany jest ogromną ilością podróbek, sztucznych substancji rozpuszczanych w olejach spożywczych i z tego powodu nazywanych na etykietach olejkami naturalnymi. Olejki trzeba kupować w pewnych miejscach. Albo samemu sobie wydestylować, tak jak ja to robię. Oczywiście, że mam pewne ograniczenia w asortymencie, bo destyluję tylko zioła i kwiaty, do których mam dostęp, czyli te z mojego ogródka, czasami z ogródków moich znajomuch i z pobliskich łąk.

Te, do sporządzenia olejku czterech złodziei, niestety nie wydestylowałam sama, z uwagi na brak odpowiedniego surowca, ale nabyłam w sprawdzonym miejscu.

Przepis: olejek goździkowy – 40 kropli, olejek cytrynowy – 35 kropli, olejek cynamonowy – 20 kropli, olejek eukaliptusowy – 15 kropli, olejek rozmarynowy – 10 kropli.

Jak można stosować:

do płukania gardła, 2-3 krople na pół szklanki wody,

oczyszczenie powietrza; 3-5 kropel do kominka podgrzewanego świeczką, można też dodać kilka kropel do nawilżacza powietrza,

dezynfekcja powierzchni; do butelki z atomizerem dodać kilka kropel olejku (ilość zależy od pojemności butelki),

na ból głowy; 1 kropla na palec i przetrzeć skronie

kąpiel – kilka kropel, ale nie bezpośrednio do wody, tylko najpierw na łyżkę soli, dopiero jak się wchłonie, dodać do wody,

perfumy – 24 ml spirytusu 95 % oraz 6 ml olejku, wlać do butelki o pojemności 30 ml, z atomizerem, będą stanowić również dodatkową ochronę przed wirusami .

Można oczywiście kupić gotowy olejek złodziei, ale wtedy nie ma tej przyjemności tworzenia.

Życzę wszystkim dużo zdrowia na ten trudny czas.

Continue Reading